Nauczyciele rozpoczęli akcję w poniedziałek. W środę, po spotkaniu prezydium, poinformowali, że protest ma charakter ogólnopolski, oraz że codziennie uczestniczyć w nim będzie kilkanaście osób, które zmieniać się będą w sposób rotacyjny – sala konferencyjna zajmowana przez protestujących może pomieścić średnio około 15 osób.
Pracownicy oświaty zapowiedzieli, że dzień i noc będą przebywać w kuratorium. Jeśli nie przyjedzie do nich przedstawiciel rządu, to w przyszłym tygodniu zaostrzą protest.
„Żyjemy nadzieją i nie wyobrażam sobie, żeby był +oddech+ (od protestu - red.). Będziemy tutaj. Liczymy, że ktoś z rządu przyjedzie”
– powiedziała w dziś rano rzeczniczka prasowa sekcji oświaty małopolskiej Solidarności Jolanta Zawistowicz.
Dopytywana o plan dnia, podkreśliła, że sytuacja jest dynamiczna i trudno określić, czy nic ważnego się nie wydarzy, ale na razie nie ma informacji o tym, aby ktoś z rządu w czwartek planował przyjechać do protestujących.