Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Śnięte ryby w Odrze. Ta wypowiedź przejdzie do annałów politycznych cytatów

Jeszcze cztery lata temu politycy ówczesnej opozycji protestowali przy brzegach Odry wieszcząc katastrofę ekologiczną. Dzisiaj te same osoby, nawet na ministerialnych posadach w resorcie klimatu i środowiska nie zjawiły się nawet na miejscu, a śnięte ryby zalegają na plażach. Telewizja Republika zapytała o tę sytuację Urszulę Zielińską, która zapewniała, że "liczą każdą rybę", ale nie potrafiła podać choćby przybliżonej ich liczby czy wagi.

Mieszkańcy Szczecina i okolic coraz intensywniej odczuwają skutki zalegania śniętych ryb i mięczaków spływających Odrą i zalegających na plażach. Powodem ma być m.in. wysokie zasolenie, które jest wynikiem silnego zanieczyszczenia. 

Jeszcze za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy media mówiły w takiej sytuacji o katastrofie ekologicznej, po której rzeka miałaby się stać martwa i odradzać latami. W tym samym czasie politycy ówczesnej opozycji gorliwie krytykowali działania władz.

Teraz, gdy sytuacja się powtarza po raz kolejny, to posłowie, a nawet ministrowie obecnie rządzącej koalicji nie wydają się być nią aż tak przejęci.

Nie wie ile zebrano śniętych ryb

Wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska, będąc w Świnoujściu została zapytana przez reportera Telewizji Republika, czy wybiera się do pobliskiego Szczecina.

Zawsze chętnie do Szczecina. Niektórzy Szczecinianie nawet myślą, że ja jestem posłanką ze Szczecina, bo ja się tak staram, żeby czuli się dobrze reprezentowani i czasem robię interpelacje w imieniu mieszkańców Szczecina

- mówiła wiceminister.

Gdy Kamil Nieradka dopytał, czy "policzy wszystkie śnięte ryby", to zaczęło się tłumaczenie polityk z partii Zielonych.

Wiem, że z powodu braku tlenu była pewna niewielka, ale to każda ilość i liczba śniętych ryb jest problemem i jest przedmiotem zainteresowania, badania międzyresortowego zespołu ds. Odry. Wiem, że też sporo fake newsów się pojawiło wokół tego tematu

- tłumaczyła dalej.

Dopytywana o przyczyny, zaczęła odpowiadać: "Różne to są przyczyny...to zależy". Wtedy ktoś z obserwujących tę rozmowę poinformował wiceminister, że rozmawia z Telewizją Republika.

My liczymy każdą rybę

- odparła. Tłumaczyła także, że przyczyną są lata zaniechań w utrzymywaniu czystości polskich rzek, a także rozwijające się algi. Problem w tym, że nie jest to przyczyna obecnego zatrucia ryb, na co jasno wskazują wyniki badań.

Zielińska dopytywana była również o to, dlaczego w ostatnich latach również na Odrze pojawiły się śnięte ryby. Podczas ponad 5-minotwej rozmowy widzowie nie dowiedzieli się od wiceminister resortu klimatu i środowiska, ile ryb zostało zebranych, ani ile działa stacji pomiarowych. Na końcu wiceminister wykręcając się kolejnymi spotkaniami ucięła rozmowę, uciekając przed niewygodnymi pytaniami.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska