Najbliższe wybory parlamentarne odbędą się jesienią 2027 roku. Od wielu miesięcy mówi się o możliwości stworzenia tzw. paktu senackiego partii prawicowych, który pozwoliłby opozycji na odbicie izby wyższej z rąk koalicji 13 grudnia. Najczęstszy scenariusz, który przewija się w tym kontekście w opinii publicznej to opcja paktu senackiego z udziałem PiS, Konfederacji oraz innych środowisk.
Niedawno prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz Marek Woch, lider Bezpartyjnych Samorządowców, ogłosili, że ugrupowania zamierzają wspólnie wystawić kandydatów do Senatu.
Pakt senacki na prawicy? Bosak: prezydent może pomóc
O pomyśle wspólnego ruchu na prawicy pozytywnie wypowiedział się również Krzysztof Bosak (Konfederacja).
Politycy mogą się ze sobą dogadać [ws. paktu senackiego]. To jest pytanie z zakresu teorii gier, komu się opłaca, komu się nie opłaca i na jakich warunkach. To są zawsze bardzo skomplikowane układanki, ale politycy też z reguły mają za sobą wiele kampanii wyborczych, więc są w tym bieglii
– powiedział na antenie Polsat News.
W jego ocenie - "patronat prezydenta może ułatwić dojście do porozumienia i dać pewien dodatkowy autorytet takiemu porozumieniu. Z tego co wiem, prezydent jest zainteresowany, żeby do takiego porozumienia doszło i chce również nas zaprosić na takie rozmowy".
Jak podkreślił: "rozmawialiśmy na ten temat i my jesteśmy na pewno gotowi do rozmów. Jesteśmy gotowi do porozumienia w celu takiego podziału okręgów wyborczych do Senatu, żeby nie oddać tych okręgów wyborczych, żeby nie oddać zwycięstwa Donaldowi Tuskowi, Lewicy. […] Mam nadzieję, że u […] tych dwóch partii wyłonionych z PiS-u będzie też tyle dojrzałości, żeby szukać tego porozumienia".
"Nie przewidujemy wspólnego startu"
Lider Konfederacji został zapytany również o to, czy jego ugrupowanie przewiduje start do Sejmu - ze wspólnej listy z innymi partiami.
"Do Sejmu jest zupełnie inny system wyborczy i do Sejmu startują listy wyborcze. My jako Konfederacja oczywiście jesteśmy porozumieniem środowisk prawicowych, narodowych, suwerennościowych konserwatywno-liberalnych i różnych niezależnych ruchów patriotycznych i będziemy na pewno jako Konfederacja rozwijać swoje porozumienie. Natomiast z innymi partiami nie przewidujemy wspólnego startu, bo to są nasi rywale"
– ocenił.
Dodał: "my rywalizujemy z innymi partiami, w tym nie tylko z partiami obozu Donalda Tuska, czyli KO, PSL-em, tym co wyłoni się z rozpadającego się obozu Szymona Hołowni czy z Lewicą, ale oczywiście rywalizujemy też z PiS-em i tym, co się wyłania w tej chwili z PiS-u".