Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Gorąco podczas rozprawy w procesie ks. Olszewskiego. Decyzje sędzi wzbudziły protest obrońców

Sędzia Justyna Koska-Janusz, przewodnicząca składu orzekającego ws. ks. Michała Olszewskiego i urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości, odrzuciła wniosek obrony o dopuszczenie do postępowania organizacji społecznej. Powołała się na sprzeciw prokuratora. Odmówiła też obrońcom złożenia wszystkich wniosków formalnych. "Sąd nigdy nie może ograniczyć stronie prawa do składania wniosków formalnych!" - sprzeciwił się obrońca ks. Olszewskiego, mec. Michał Skwarzyński.

Drugi dzień procesu księdza Michała Olszewskiego oraz urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości rozpoczął się od złożenia wniosków formalnych. Jeden dotyczył dopuszczenia do udziału w sprawie organizacji społecznej Stowarzyszenie Sędziów RP. Pod wnioskiem podpisał się sędzia Adam Jaworski, a reprezentantem miałby być m.in. sędzia Piotr Schab, legalny Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych.

Mnożenie przeszkód?

Sędzia Justyna Koska-Janusz sceptycznie podeszła do wniosku, który został jednogłośnie poparty przez obrońców. Powodem miał być brak formalny w postaci niedołączenia statutu Stowarzyszenia Sędziów RP. Sędzia powołała się przy tym na art. 90 kpk, który wymaga dostarczenia papierowej wersji dokumentu.

Jeden z obrońców, mec. Oskar Hyńko, zgłosił, że na sali obecna jest jego aplikantka. Poprosił ją o dostarczenie statutu, którego brak stał się przedmiotem sporu i narady sędzi Koski-Janusz z ławniczkami. Dokument trafił w ręce przewodniczącej jeszcze przed jej zakończeniem.

Z wątpliwościami sądu zgodzili się oskarżyciele. Prokurator Woźniak ostro oprotestował wniosek obrońców i wniósł o jego oddalenie. 

- Reprezentujący tę organizację jest równocześnie obrońcą w sprawie - podniósł prokurator Woźniak.

Szkopuł w tym, że nie jest to prawda, co wyjaśnił wnioskodawca, mec. Skwarzyński. 

- Jestem przedstawicielem organizacji. Organ statutowy lub uprawniony do reprezentacji członek zarządu organizacji społecznej dopuszcza zgodnie z powszechną praktyką przedstawiciela organizacji społecznej, który nie musi być członkiem tego stowarzyszenia. Ze względu na bardzo ważną sprawę, która ma dziś miejsce w Sądzie Najwyższym, żaden z członków stowarzyszenia Sędziów RP nie mógł dziś stawić się na dzisiejszej rozprawie. Dlatego poproszono mnie, bym złożył ich wniosek o dopuszczenie organizacji społecznej do postępowania

- tłumaczył Skwarzyński.

Sędzia nie chce udziału sędziego

Po naradzie sędzia Koska - Janusz zdecydowała o braku zgody na dopuszczenie Sędziów RP do uczestnictwa w rozprawie.

- W przypadku braku zgody chociaż jednej ze stron na wstąpienie takiej organizacji do udziału w postępowaniu, sąd odmawia bądź też wyłącza od udziału w postępowaniu taką organizację. Ponadto należy zwrócić uwagę, że jak wynika z treści pisemnego zgłoszenia tej organizacji, złożonego w dniu dzisiejszym na rozprawie, brak jest podstaw do uznania, że podstawy statutowe tego stowarzyszenia są związane z rozpoznawaną sprawą w szczególności w sytuacji, że oskarżeni stają przed zarzutem udziału w organizacji przestępczej, a zarzucane im czyny dotyczą przestępstw skarbowych. Na decyzję zażalenie nie przysługuje

- ogłosiła sędzia Koska-Janusz, po czym odmówiła obrońcom prawa głosu.

Kolejną decyzją przewodniczącej było odrzucenie wniosków obrony o umorzenie postępowania ze względu na brak skargi uprawnionego oskarżyciela, a także wniosku o umorzenie z powodu faktycznego braku podstaw oskarżenia.

Po ogłoszeniu tej decyzji sędzia Koska - Janusz zdecydowała, że czas na składanie wniosków formalnych obrony skończył się. Wzbudziło to gwałtowne protesty zainteresowanych.

- Sąd, poza medialnym show, w ewidentny sposób nie chce, by od strony formalnej zbadać poprawność tego procesu.(...) Sąd nigdy nie może ograniczyć stronie prawa do składania wniosków formalnych. (...) Sąd za wszelką cenę chce rozpocząć proces i nie jest zainteresowany wnioskami jednej ze stron

- zaprotestował mec. Skwarzyński.

Źródło: Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane