Rosyjski atak na polsko-ukraińskiej granicy
„Nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie”
– napisał szef MON w niedzielę na portalu X. Wskazał, że jeden z tych dronów uderzył 1 km od granicy z Polską, a drugi 5 km.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Przypomniał, że polskiej strefy powietrznej pilnowały samoloty F16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB. Nie doszło też - wskazał - do naruszenia polskiej granicy.
Szef MON podkreślił, że Rosjanie „zmieniają taktykę ataków” i coraz częściej wykorzystują drony odrzutowe wypuszczane po kilka sztuk - w ten sposób absorbując ukraińską obronę. „Dziękuję naszym żołnierzom, polska obrona powietrzna jest cały czas w gotowości” – dodał Kosiniak-Kamysz.
W niedzielę, po godz. 4 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej, w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy.
Przed godziną 10 Dowództwo poinformowało o zakończeniu operowania myśliwców; nie odnotowano też – podano – naruszenia przestrzeni powietrznej RP.
Doniesienia od mieszkańców o słyszanych hukach
W lokalnych mediach oraz grupach społecznościowych z województwa świętokrzyskiego pojawiły się relacje o bardzo głośnym huku, który miał być słyszany w rejonie Kielc około godz. 4.30 nad ranem.
W lokalnych mediach i na grupach społecznościowych z woj. świętokrzyskiego pojawiają się informacje o bardzo głośnym huku jaki był słyszany w okolicach Kielc ok. 4:30 nad ranem. Wiele wskazuje na to, że jeden lub oba myśliwce ✈️ F-16 Sił Powietrznych RP 🇵🇱 z pary dyżurnej, lecące pod granicę w związku z atakami na zachodnie obwody Ukrainy i ewentualnym ryzykiem wtargnięcia niepożądanych obiektów w naszą przestrzeń powietrzną, przelatując akurat w tym rejonie, osiągnęły prędkość naddźwiękową, generując tzw. "sonic boom". Poniższa grafika wyjaśnia czym jest to zjawisko ⬇️ #POLMILRADAR
— Polish Military Radar 🇵🇱📡✈️ (@PolishMilRadar) September 13, 2026
Niepokojące odgłosy zgłaszano również w województwie lubelskim. Rzecznik tamtejszej straży pożarnej kpt. Tomasz Stachyra poinformował, że w nocy strażacy otrzymali dwa zgłoszenia dotyczące potencjalnych huków - w miejscowości Stojeszyn Pierwszy w powiecie janowskim oraz w Szczecynie w powiecie kraśnickim.
– W momencie, gdy strażacy pojechali sprawdzić zgłoszenia, to policja przekazała nam komunikat, że te głośne, rzekome wybuchy to były dźwięki lotnictwa, które operowało w przestrzeni powietrznej
– wyjaśnił rzecznik.
Z kolei rzecznik prasowy DORSZ, ppłk Jacek Goryszewski pytany o sygnały mieszkańców na temat słyszanego huku, podkreślił, że Dowództwo zakłada, iż wynikał on z przekroczenia bariery dźwięku przez poderwane myśliwce.
Jak wskazał, między innymi w tym właśnie celu DORSZ przesyła komunikaty o operowaniu lotnictwa, w związku z którym wzrasta możliwość zaistnienia wzmożonego hałasu.