Na portalu \"Rzeczpospolitej\" ukazał się wczoraj tekst: \"Ziemia z dołów śmierci jako nagroda IPN\", którego główna teza brzmiała - \"IPN rozdaje fiolki z ziemią z \"Łączki\" jako nagrodę za prace przy poszukiwaniu ofiar komunistycznego reżimu\". Doniesienia \"Rz\" powieliła część mediów, a w mediach społecznościowych - m.in. prezenterka Hanna Lis. Oczywiście, nie ukrywali \"oburzenia\". Do sprawy odniósł się dzisiaj prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN. Nie wykluczył też kroków prawnych.
W tekście Marka Kozubala "Ziemia z dołów śmierci jako nagroda IPN", autor przekonuje, że Instytut Pamięci Narodowej ma wysyłać fiolki z ziemią z "Łączki" jako nagrodę dla wolontariuszy, biorących udział w pracach archeologiczno-ekshumacyjnych na kwaterze "Ł" Cmentarza Wojskowego na warszawskich Powązkach.
Wątek "ziemi z Łączki jako nagrody" powieliła część redakcji m.in. "Newsweek", onet.pl czy interia.pl. Na Twitterze sprawę komentowała również prezenterka Hanna Lis.
Nie wiem co na to rabini, bardziej interesuje mnie co na to psychiatrzy? Najpierw sweet focie na Łączce, teraz ziemia z Łączki, jako gadżet. Nie pytam o granice przyzwoitości, bo zdaje się, że IPN został powołany właśnie po to, by je przekraczać. Z naszych podatków. https://t.co/7k6mqcs8mN
— Hanna Lis (@hanna_lisowa) 22 czerwca 2018
Na tekst Kozubala odpowiedział dziś Instytut Pamięci Narodowej, Dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, zastępca prezesa IPN, p.o. Dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji, wydał oficjalne oświadczenie, którego treść w całości publikujemy poniżej.
"W dniu 21 czerwca 2018 r. na portalu internetowym www.rp.pl został opublikowany artykuł red. Marka Kozubala pt. „Ziemia z dołów śmierci jako nagroda od IPN”. W artykule stwierdzono, że „IPN wysyła do wolontariuszy fiolki z ziemią pochodzącą z jam grobowych na Łączce. To forma podziękowania za pracę przy poszukiwaniu szczątków ofiar zbrodni”.
Informacja podana przez autora artykułu jest nieprawdziwa. Instytut Pamięci Narodowej nie rozsyłał do wolontariuszy fiolek z ziemią z Łączki, która miałaby stanowić nagrodę za pomoc przy prowadzeniu prac.
Jako dowód uznania okazanego trudu przy pracach na Łączce IPN przesłał wszystkim wolontariuszom pisemne podziękowanie. W żadnym przypadku do podziękowań nie była załączona fiolka z ziemią z Łączki.
W informacji przesłanej przez rzecznika prasowego IPN w odpowiedzi na zapytanie autora artykułu IPN poinformował iż „podczas prac archeologicznych i ekshumacyjnych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie w 2017 r., w związku z licznymi prośbami przedstawicieli środowisk patriotycznych i instytucji, w niewielkiej ilości została zabezpieczona ziemia z miejsca, gdzie były prowadzone prace. Ziemia, jako symbol męczeństwa polskich patriotów, była uroczyście przekazywana m.in. w celu umieszczenia pod nowo odsłanianymi pomnikami poświęconymi ofiarom komunizmu lub w inny sposób mający upamiętnić męczeństwo i ofiarę polskich patriotów. W kilku przypadkach osobami, na ręce których została przekazana ziemia, byli wolontariusze. (…)”.
Mając na uwadze fakt, że artykuł opublikowany na portalu www.rp.pl w dniu 21 czerwca 2018 r. pt. „Ziemia z dołów śmierci jako nagroda od IPN”, zawiera nieprawdziwe i godzące w wizerunek Instytutu Pamięci Narodowej informacje, a także ze względu na wcześniejsze publikacje red. Marka Kozubala podważające wiarygodność Instytutu Pamięci Narodowej w zakresie prowadzenia prac poszukiwawczych, IPN rozważa podjęcie stosownych działań przewidzianych prawem".