Agencja Reutera podała, że tak spontanicznie okazującym swą radość kapłanem jest 31-letni Momika, który aktywnie pracował w komitecie przygotowującym przyjazd Ojca Świętego do miasta zdewastowanego przez tzw. Państwo Islamskie w latach 2014-16.
Five years ago ISIS occupied the Christian town of Qaraqosh. Today the pope is coming to town. The atmosphere is jubilant. Thousands have turned out. #iraq #PopeInIraq @TheNationalNews pic.twitter.com/DFskit0ZEV
— Gareth Browne (@BrowneGareth) March 7, 2021
- To było jak sen, który się spełnił – wyjaśnił duchowny swoją niecodzienną reakcję.
Gdy terroryści islamscy najechali na miasto, wielu tamtejszych mieszkańców, w tym także ks. Momika, musiało schronić się w pobliskim Kurdystanie Irackim. Kapłan powrócił do Karakoszu, gdy tylko został on wyzwolony w 2016 r. i obecnie wraz z jego mieszkańcami bierze udział w jego odbudowywaniu.
- Od czasu wojny nie widziałem tutaj takiej radości
– powiedział ks. Momika, który później wraz z kilkoma tysiącami swych rodaków uczestniczył we wspólnej z Ojcem Świętym modlitwie Anioł Pański w największym w Iraku kościele pw. Maryi Niepokalanie Poczętej, zwanej Wielkiej.