Komisja Europejska zaproponowała, by Unia Europejska zobowiązała się do zmniejszenia ilości emitowanych gazów cieplarnianych o 90 proc. względem 1990 r. Cel na 2040 r. ma być przejściowy - prowadzić do osiągnięcia neutralności klimatycznej przez Wspólnotę w 2050 r.
Eksperci alarmują też, że wprowadzenie systemu ETS 2 w 2027 roku doprowadzi do radykalnego wzrostu rachunków za ciepło i prądu a także do skokowego wzrostu bezrobocia.
Nad unijnym podatkiem pochylił się w sobotę również szef Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Mateusz Morawiecki.
To system, który dusi europejską gospodarkę. Rujnuje budżety domowe, a przede wszystkim rujnuje polską gospodarkę. Przez ETS polacy płacą okrutne rachunki za prąd, gaz, pellet - wszystkie nośniki energii
Przypomina, że o liberalizację systemu handlu emisjami zabiegał już w w „Planie ratunkowym dla Europy” - dokumentem opracowanym przez Zespół Pracy dla Polski.
- ETS to podatek, który dławi budżety domowe, rujnuje gospodarkę. Europa musi się zmienić. Czasu jest coraz mniej. Jeśli tego nie zrobi, przegra gospodarczo, przegra technologicznie, politycznie i społecznie
- konkluduje.
Od 2019 roku mówię jasno: ETS w obecnym kształcie trzeba wyrzucić do kosza. Bo to system, który dusi europejską gospodarkę i rujnuje budżety domowe. Zgadzasz się? Polub i podaj dalej! 👍🏻 pic.twitter.com/mEuwadpQ6Y
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) February 14, 2026