Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dwoje Rosjan oskarżonych o szpiegostwo stanęło przed sądem. Małżeństwo pracowało dla FSB

Proces małżeństwa Rosjan oskarżanych o szpiegostwo na rzecz FSB toczy się bez udziału mediów. Zanim sprawa ruszyła za zamkniętymi drzwiami, pod salą doszło do prowokacyjnego zachowania Igora R.

Sprawa Przed Sądem Okręgowym w Sosnowcu ruszył we wtorek proces dwojga obywateli Rosji, oskarżonych o szpiegostwo - Igora R. i jego żony Iriny R. Oskarżeni odpowiadają za udział w działalności rosyjskiego wywiadu oraz przekazywanie wiadomości, które mogły wyrządzić szkodę Polsce. Igor R. został też oskarżony w sprawie nadania paczki z bombą kumulacyjną.

Na salę rozpraw został najpierw doprowadzony Igor R., ubrany w czerwony więzienny drelich. Trzymał w rękach kartkę z krzyżującymi się symbolami i napisami: „Rosja”, „Putin” i „Ch… wojnie”. Ten ostatni wyraz zapisał cyrylicą, w literę „o” wpisując symbol pacyfy. Chwilę później policjanci wprowadzili jego żonę.

Chodzi o kwestie bezpieczeństwa państwa

Dziennikarze nie mogą uczestniczyć w procesie, bo na grudniowym posiedzeniu organizacyjnym sąd na wniosek prokuratury wyłączył jego jawność. Informację o formalnym rozpoczęciu procesu przekazała mec. Marta Smołka, która broni Igora R.

Jeszcze przed rozprawą mec. Smołka powiedziała dziennikarzom, że chciała, by proces toczył się z udziałem mediów. O wyłączeniu jawności sąd zdecydował przed kilkoma tygodniami na wniosek prokuratury. Jak dodawała, w internecie można znaleźć artykuły o tym procesie, na różnym poziomie szczegółowości. – Skoro w przestrzeni publicznej krąży ogromnie dużo (informacji - red.) na temat tego procesu, to wyłączenie jawności jest takie połowiczne, takie trochę pro forma – przekonywała. Wyjaśniła, że z powodu wyłączenia jawności nie może udzielać żadnych informacji.

Prok. Krzysztof Kuk ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej powiedział dziennikarzom, że wniosek o wyłączenie jawności był motywowany kwestiami bezpieczeństwa państwa. Nie chciał rozmawiać o zarzutach ani udzielać innych informacji, odsyłając do rzecznika prokuratury lub naczelnika wydziału PK. Powiedział jedynie, że oskarżonym może grozić kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Współpracowali z FSB

Małżeństwo R. zostało zatrzymane w lipcu 2024 r., od tamtego czasu oboje są w areszcie. Śledztwo przeciwko nim prowadził śląski wydział Prokuratury Krajowej oraz katowicka delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Akt oskarżenia został przesłany do sądu w październiku 2025 r.

Według ustaleń śledztwa Igor R. od lutego 2022 r. do sierpnia 2022 r. współpracował przeciwko Polsce z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (FSB) - m.in. gromadził i przekazywał informacje dotyczące rosyjskich działaczy opozycyjnych przebywających w Polsce, a także osób i instytucji udzielających im pomocy.

Jak podała PK, zgromadzone dane Igor R. przekazał swojej żonie Irinie R. na szyfrowanym elektronicznym nośniku pamięci w celu dalszego przekazania ich FSB, już w Rosji. Irina R. miała podjąć się w Rosji działań zmierzających do przekazania zaszyfrowanych danych FSB, m.in. nadała przesyłkę za pomocą paczkomatu oraz podjęła próbę nawiązania kontaktu z funkcjonariuszami tej służby.

Przesyłali bomby w paczkach

PK oskarżyła Igora R. także o to, że w lipcu 2024 r., działając z dwojgiem obywateli Ukrainy oraz obywatelem Rosji, uczestniczył w nadaniu i zleceniu odbioru przewożonej przez firmę kurierską paczki z materiałem wybuchowym. Znajdowały się w niej urządzenia i materiały wybuchowe w postaci nitrogliceryny. Przesyłka została znaleziona w magazynie firmy kurierskiej w woj. łódzkim.

Jak opisywała PK, według opinii biegłego z Biura Badań Kryminalistycznych z ABW, ujawniona przesyłka zawierała m.in. silny materiał wybuchowy, bojowe zapalniki elektryczne produkcji radzieckiej, spreparowany powerbank stanowiący urządzenie inicjujące, metalowy termos z wkładką kumulacyjną oraz torebkę ze sproszkowanym aluminium. Całość paczki - jak zaznaczyła prokuratura - tworzyła tzw. bombę kumulacyjną, a jej wybuch mógł spowodować znaczne uszkodzenia infrastruktury.

W związku z nadaniem tej paczki Igor R. został oskarżony o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci eksplozji materiałów wybuchowych. Przesyłkę z nitrogliceryną nadała obywatelka Ukrainy Kristina S., wobec której Sąd Rejonowy w Piotrowie Trybunalskim wydał w sierpniu 2025 r. wyrok skazujący.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane