Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Doradca wojewody stanie przed sądem

Sąd Rejonowy w Nysie nie zgodził się na warunkowe umorzenie postępowania karnego wobec Arkadiusza Sz. - doradcy wojewody opolskiego, złapanego na jeździe bez prawa jazdy, które utracił 12 lat temu.

Autor:

Na początku roku policjanci w Nysie zatrzymali Arkadiusza Sz., kiedy ten zaparkował swój samochód w niedozwolonym miejscu obok Komendy Powiatowej Policji. Podczas kontroli dokumentów okazało się, że kierowca stracił prawo jazdy 12 lat wcześniej za łamanie prawa o ruchu drogowym.

Sprawą początkowo miała zająć się prokuratura w Nysie, jednak ze względu na pełnione przez podejrzanego funkcje (jest m.in. doradcą wojewody opolskiego, wiceprzewodniczącym Rady Miasta w Opolu i członkiem rady programowej regionalnej TVP z rekomendacji PiS), na wniosek opolskiej prokuratury sprawą zajęli się śledczy z Lwówka Śląskiego (dolnośląskie).

Na piątkowym posiedzeniu przedstawiciel prokuratury wniósł o warunkowe umorzenie postępowania karnego na dwuletni okres próby, roczny zakaz prowadzenie pojazdów i zobowiązanie Arkadiusza Sz. do wpłacenia 10 tysięcy złotych na fundusz postpenitencjarny.

"Czyn jest udowodniony, sprawstwo nie podlega wątpliwości. (...) Szkoda społeczna jest nieznaczna, a warunkowe umorzenie oznacza poniesienie przez oskarżonego konkretnej i dolegliwej odpowiedzialności karnej. Oskarżony nie był nigdy karany, działa społecznie, cieszy się dobrą opinią. Jeśli damy mu szansę, będzie przestrzegał porządku prawnego"

- argumentował prokurator.

Wniosek oskarżyciela poparł obrońca polityka. Z taką argumentacją nie zgodziło się Stowarzyszenie Prawo na Drodze, które uzyskało od sądu zgodę na przystąpienie do procesu i wyrażenie swojej opinii. W ocenie SPnD, propozycja prokuratury warunkowego umorzenia postępowania karnego w przypadku Arkadiusza Sz. była nieuzasadniona.

"Sąd, oceniając np. postawę sprawcy, bierze pod uwagę okoliczności, w jakich wszedł on w kolizję z prawem, w głównej mierze to, czy przestępstwo jest w jego życiu zdarzeniem epizodycznym, czy też wyrazem jego stosunku do dóbr chronionych prawem, tzn. dobra (dóbr), które swoim przestępstwem zaatakował. Dlatego wniosek Prokuratora jest dość absurdalny. Bowiem wnioskując o warunkowe umorzenie postępowania prokurator uznał, że osoba, która nagminnie łamała przepisy ruchu drogowego (od 1997 r. aż 36 razy), była zatrzymywana w okresie zakazu, co więcej miała tupet zatrzymać się w okolicach przejścia dla pieszych pod Komendą Policji i wprowadzać funkcjonariuszy w błąd, że tylko nie posiada przy sobie dokumentu prawa jazdy, oraz że popełniła przestępstwo z góry powziętego zamiaru, zasługuje na warunkowe umorzenie postępowania"

- napisał w swoim wystąpieniu prawnik reprezentujący stowarzyszenie. Jednocześnie zwrócił uwagę, że prokurator oskarżył sprawcę o prowadzenie tylko w jednym dniu, a nie uwzględnił informacji mających świadczyć o tym, że polityk wielokrotnie mógł łamać prawo w ciągu ostatnich czterech lat.

Sąd odrzucił wniosek obrony i oskarżenia o warunkowe umorzenie postępowania karnego. W uzasadnieniu uznał, że przytoczone przez SPnD argumenty zasługują na rozpatrzenie i wyznaczył termin rozpoczęcia procesu na początek listopada. Arkadiusza Sz., który po wszczęciu dochodzenia zrezygnował z członkostwa w PiS, nie było na posiedzeniu sądu.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska