Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Co zamierza Tusk? "Nie pozwolimy na to, by ta szansa została zmarnowana"

- Chcę powiedzieć tym wszystkim, którzy czekają na te pieniądze: weto prezydenta nas nie zatrzyma i nie zatrzymało. Przyjmiemy uchwałę, dzięki której te pieniądze tak czy inaczej do Was trafią. Na nas będzie spoczywał dużo większy obowiązek, jak bez ustawy sobie z tym poradzić. Na mocy tej uchwały, naszych rozmów i ustaleń z premierami, odpowiednimi resortami, mogę to przyrzec Polsce: program Polska Zbrojna będzie realizowany - stwierdził podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu Donald Tusk.

Autor:

Prezydent Karol Nawrocki ogłosił decyzję o zawetowaniu ustawy dotyczącej unijnej pożyczki SAFE. Na weto prezydenta zareagował już premier Donald Tusk. Szef rządu zapowiedział "nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów", na którym zostanie przedstawiona odpowiedź na decyzję prezydenta. W posiedzeniu rządu, które rozpoczęło się o godz. 9 uczestniczy również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

Zobacz: Tusk zwołuje "nadzwyczajne posiedzenie" rządu ws. weta do pożyczki SAFE. Jest reakcja Pałacu Prezydenckiego!

Tusk: weto nas nie zatrzyma

Jeszcze przed zamknięta częścią posiedzenia, szef rządu wygłosił przemówienie, którego główne przesłanie to: "weto nas nie zatrzyma".

Chcę powiedzieć tym wszystkim, którzy czekają na te pieniądze: weto prezydenta nas nie zatrzyma i nie zatrzymało. Przyjmiemy uchwałę, dzięki której te pieniądze tak czy inaczej do Was trafią. Na nas będzie spoczywał dużo większy obowiązek, jak bez ustawy sobie z tym poradzić. Na mocy tej uchwały, naszych rozmów i ustaleń z premierami, odpowiednimi resortami, mogę to przyrzec Polsce: program Polska Zbrojna będzie realizowany. 

– stwierdził.

Dalej grzmiał, że propozycja prezydenta Nawrockiego oraz prezesa NBP to "iluzja".

Dlaczego powstała iluzja jakichś wielkich pieniędzy od Glapińskiego? Chciałbym, aby tu sprawa była jasna. Z najlepszą wolą wysłuchałem informacji pana prezydenta i prezesa Glapińskiego o tym, jaki mają pomysł na pozyskanie środków z NBP. Nic w tej informacji nie było rzetelne ani prawdziwe. Nie chciałem mówić o tym głośno i publicznie, bo mówimy o instytucjach bardzo ważnych, ale w tej konkretnej sprawie wymyślono bardzo niebezpieczną hucpę tylko po to, aby mieć alibi dla tego weta. Przyszli z pomysłem, że za dotknięciem jakiejś przedziwnej czarodziejskiej różdżki zamienią 100 mld straty. Zapytałem więc: skąd nagle zysk? Uzyskałem odpowiedź naprawdę szokującą, bo przyszedł pan prezydent i powiedział, że dobrze byłoby mieć zysk. To byśmy tak zrobili, że nie musimy wtedy brać europejskich pieniędzy. To był ten pomysł.

– mówił.

I dalej: "Jak się państwo domyślacie, do duetu Nawrocki-Glapiński w sprawach finansowych mam ograniczone zaufanie, ale miałem naprawdę jak najlepszą wolę. Jeszcze w czasie tego spotkania proponowałem panu prezydentowi: podpisz pan to, co jest realnie na stole, a my wspólnie z premierem Kosiniakiem-Kamyszem i ministrem finansów, Domańskim, usiądziemy bardzo rzetelnie i zastanowimy się, co naprawdę można zrobić, żeby uzyskać dodatkowe środki. Mamy od lat ustawę, która mówi: jest zysk w NBP, 5 proc. zysku jest w NBP, 95 proc. trafia do budżetu".

- Powiedziałem prezydentowi, że jeśli pojawi się jakiś zysk, to będziemy go brali z uśmiechem na twarzy, przeznaczymy go na bezpieczeństwo i zdrowie Polaków. Na nic więcej. Wszystko okazało się jednak pretekstem, aby prezydent mógł zawetować to, co jest realnym pieniądzem dla polskiego wojska - kontynuował. 

"Mamy powód do niepokoju"

Kończąc swoje przemówienie, stwierdził, że rząd przystępuje do pracy, by... "wbrew wetu i knowaniu, wykorzystać szansę".

Chcę Państwu - i tu zwracam się do wszystkich Polaków, powiedzieć, że mamy wszyscy powód do niepokoju. Tak, świat patrzy ze zdumieniem na to, jak można zmarnować taką szansę. Chcę powiedzieć bardzo zdecydowanie, że nie pozwolimy na to, by ta szansa została zmarnowana. Od dziś przystępujemy do pracy, aby te szanse, wbrew temu wetu, wbrew temu knowaniu, wbrew ponuremu lobbingowi, by te szanse wykorzystać. I polską armię, polskiej granicy będą chronić - ci wszyscy, którzy będą wyposażeni w to, co będziemy produkowali głównie w polskich firmach. 

– grzmiał.

Jak stwierdził - "w Polsce nie będą rządzili lobbyści obcych firm zbrojeniowych. Program Polska Zbrojna jest bezprecedensową rewolucją, która przyniesie rozwój dziesiątek i setek polskich firm, ale która spowoduje, że zbudujemy pełną suwerenność, jeśli chodzi o polskie bezpieczeństwo, o Polskę zbrojną. To był główny punkt, główny zamiar wtedy, kiedy organizowaliśmy te pieniądze europejskie, żeby Polska stała się maksymalnie suwerenna i autonomiczna. Szczególnie teraz, kiedy widzimy, jak bardzo niebezpieczna może być zależność od innych państw, które nie są w stanie podołać dostawom. Ostatnie lata, wojna w Ukrainie, wojna w Iranie pokazują, że jeśli nie będziemy mieć możliwości produkcji własnego sprzętu, będziemy na przegranej pozycji".

Wczorajszy bardzo ponury wieczór zamieniamy na dobry poranek, z trudny, skomplikowanym programem - mogło być lepiej, ale przekazuję wam dobrą nowinę: damy radę.

– zakończył.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej