Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Cleo, Skolim i 40 tysięcy na „poczęstunek VIP”. Tak spółki Skarbu Państwa sponsorowały dożynki PSL

Kilkaset tysięcy złotych ze spółek Skarbu Państwa i podległych im fundacji poszło na organizację dożynek powiatu płockiego, które zamieniły się w festiwal promocji polityków PSL. Jak wynika z dokumentów, państwowe pieniądze wyłożono m.in. na gaże dla gwiazd i ekskluzywny poczęstunek dla VIP-ów. Starosta płocki z PSL-  prawomocnie skazany za jazdę pod wpływem alkoholu - zwleka z ujawnieniem pełnego rozliczenia imprezy.

Dożynki Powiatu Płockiego odbyły się 6 września- jak reklamował je samorząd - „w malowniczej scenerii PGR Koszelew”.  Imprezę uświetniły występy takich gwiazd jak Cleo czy Skolim. Brylowali na nich politycy PSL m.in. poseł z regionu i wicemarszałek Piotr Zgorzelski. Oczywiście był i PSL-owski starosta Sylwester Ziemkiewicz. Zgorzelski na scenie wręczał odznaczenia w imieniu minister kultury Marty Cienkowskiej.  

Hojne wsparcie

Jak się okazuje, impreza odbyła się dzięki hojnym wpływom ze spółek Skarbu Państwa i ich fundacji. Dotarliśmy do części tych umów. Wystąpiła o nie poseł PiS Wioletta Kulpa. Od dwóch fundacji Orlen i PERN wpłynęło 124.000. Łącznie spółki Skarbu Państwa przeznaczyły na imprezę, na której promowali się politycy PSL grubo ponad 200 tys.  

Raporty Najwyższej Izby Kontroli wielokrotnie wskazywały na problemy z nadzorem nad wydatkami fundacji powiązanych ze spółkami Skarbu Państwa oraz na ryzyko, że środki te bywały wykorzystywane do celów wizerunkowych lub politycznych, zamiast czysto społecznych. Każdy taki wydatek musi mieć formalne oparcie w zapisach statutu oraz dokumentację księgową. 

Fundacja Orlen z siedzibą w Płocku - jak wynika z dokumentów, do których dotarliśmy - jako darowiznę dla starostwa przeznaczyło 85 tys. zł. Fundacja PERN (także z Płocka) – prawie 40 tys. zł. Na co poszły pieniądze?  Tylko na występy „gwiazd” starostwo wydało 50 tys. zł. Ciekawa jest też kategoria  „poczęstunek dla głównych gości po uroczystościach dożynkowych”. Koszt – 40 tys. zł.

Na dożynki – wedle dokumentacji, którą posiadamy, złożyły się również bezpośrednio inne spółki Skarbu Państwa, już nie za pośrednictwem podległych fundacji. Łączy je jedno. Powiązania z PSL-em. Wśród nich był Elewar i Krajowa Grupa Spożywcza.  Pieniądze dorzucił też Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Póki co koszty jakie poniosła ukrywa spółka Energa. Odmówiła przedstawienia swoich wydatków interweniującej w sprawie poseł Kulpie. Jednak są dokumenty ze starostwa. Wynika z nich, że na dożynki przeznaczyła 85 tys zł.

Brak wyjaśnień samorządu

Płockie starostwo zwleka z podaniem pozostałych kluczowych informacji. Nie przedstawia pełnego rzeczowego wsparcia,  i co najważniejsze,  pełnego rozliczenia - wykonawców, techników, gastronomii czy ochrony.  

124 600 zł zapisane w umowach Fundacji ORLEN i Fundacji Grupy PERN na dożynki, które w mojej ocenie zamieniono w festiwal promocji polityków PSL. Czy temu powinny służyć pieniądze tych fundacji? Gdy pytam o pełne rozliczenie, starosta żąda uzasadnienia interesu publicznego. Panie starosto, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, komu i za co zapłacono. Jawność finansów to obowiązek, nie pańska uprzejmość, a zapewniam że ma Pan dużo za kołnierzem. Czy wracamy do mentalności PRL, w której władza wie najlepiej, a obywatel ma nie zadawać niewygodnych pytań? Społeczeństwo wywalczyło prawo do kontroli rządzących. Nie pozwolimy sprowadzić go do przywileju udzielanego za zgodą urzędnika. Władza ma rozliczać się przed mieszkańcami, a nie oczekiwać, że to mieszkańcy będą tłumaczyć się z zainteresowania jej wydatkami

 – powiedziała portalowi Niezależna.pl Wioletta Kulpa. 

Trzeba przypomnieć, co o staroście płockim Sylwestrze Ziemkiewiczu (PSL) pisały media, w tym Niezależna.pl.  W kwietniu 2023 roku został zatrzymany za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu, mając 2,5 promila w organizmie. Choć w marcu 2025 roku zapadł prawomocny wyrok skazujący, w wyniku którego polityk stracił mandat radnego, zdołał zachować stanowisko starosty. Było to możliwe dzięki manewrowi radnych powiatowych, którzy z wyprzedzeniem zmienili statut powiatu - przekształcili funkcję starosty z etatowej na społeczną, co sprawiło, że Ziemkiewicz przestał być formalnie pracownikiem samorządowym i ominął zakaz zatrudniania osób skazanych.

W efekcie powstała absurdalna prawnie sytuacja: niepobierający pensji ze starostwa Ziemkiewicz kieruje urzędem i podpisuje umowy z pracownikami, mimo że sam nie mógłby zostać tam zatrudniony z powodu wyroku. Utrzymuje się z umów cywilnoprawnych oraz zasiadania w radach nadzorczych lokalnych spółek komunalnych. Po odbyciu części kary sąd zmienił mu zakaz prowadzenia pojazdów na nakaz korzystania z blokady alkoholowej, którą starosta zainstalował na własny koszt w służbowej Toyocie.

Źródło: Niezależna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska