Wczoraj wieczorem doszło do skandalicznej i bezprecedensowej sytuacji. Po anonimowych zgłoszeniach dotyczących możliwego pożaru oraz zagrożenia życia osób przebywających w lokalu, służby - straż pożarna oraz policja - weszły siłowo, wyważając drzwi, do domu rodzinnego prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku.
Dzisiaj rano pojawił się komunikat Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Potwierdza on informacje straży o dwóch zgłoszeniach dotyczących "pożaru oraz zagrożenia życia i zdrowia w jednym z mieszkań w Gdańsku", które wpłynęły po 19.30 w sobotę.
Dziś komendant główny policji, gen. Marek Boroń, podczas konferencji prasowej po odprawie ministrów i szefów służb z szefem rządu Donaldem Tuskiem, poinformował o zespole badającym sprawę fałszywych zgłoszeń.
Od zeszłego tygodnia pracuje zespół, mając na uwadze wcześniejsze zgłoszenia dot. alarmów ombowych i informacji, które wpływają do Centrów Powiadamiania Ratunkowego związane zagrożeniem zdrowia i życia. Zespół podejmuje konkretne działania, mamy ustalone kierunki i w niedługim okresie, w ciągu kilkunastu godzin poinformujemy o efektach - zapowiedział Boroń. To pierwsza informacja o zespole działającym w tej sprawie.
Bosak: operacja kompromitowania naszego państwa
Konferencję przedstawicieli polskich służb skomentował Krzysztof Bosak (Konfederacja), wicemarszałek Sejmu na antenie Polsat News.
"Mi się wydaje, że najważniejsze rzeczy padły na koniec. To znaczy Komendant Główny Policji wspomniał o istnieniu zespołu, który pracuje nad tą sprawą. Tak naprawdę szczegóły każdej kolejnej interwencji są zupełnie nieistotne. Istotne jest to, w jaki sposób ten zespół po pierwsze komunikuje się z dotychczasowymi ofiarami tych prowokacji i osobami, które powinny być ochraniane przez państwo albo rozpoznane jako kolejne cele"
– powiedział.
Jak dodał - "po drugie, czy ten zespół jest zdolny prawidłowo typować kolejne cele, bo widać, że mamy tu do czynienia z działaniem metodycznym. Krótko mówiąc, czy kwalifikacje intelektualne ludzi dobranych do tego zespołu odpowiadają albo przewyższają inteligencję i kwalifikacje tych, którzy są w zespole wykorzystującym w tej chwili polskie służby do robienia operacji kompromitowania państwa polskiego".
Zdaniem Bosaka, "to jest operacja kompromitowania naszego państwa – wykorzystanie policji, straży pożarnej, systemów bezpieczeństwa do tego, żeby dopiec politykom, dziennikarzom, podnieść poziom konfliktu politycznego".
Zupełnie nie zdziwiłbym się, gdyby prawdą okazała się sugestia pani przewodniczącej Żukowskiej, że stoją za tym jakieś zagraniczne służby. Moim zdaniem pokazali nam luki w naszym systemie bezpieczeństwa. To znaczy, że nie jesteśmy w stanie jako państwo zabezpieczyć nawet mieszkania należącego do urzędującego prezydenta tak, żeby ktoś przy pomocy telefonu i fałszywego e-maila nie wprowadził tam służb.
– ocenił.
Nawiązał również do komunikatu rzeczniczki MSWiA, Karoliny Gałeckiej:
W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi braku obecności funkcjonariuszy @SOP_GOV_PL w mieszkaniu Prezydenta RP, informuję, że lokal, którego dotyczyło zgłoszenie, nie należy do Prezydenta RP, lecz do członka Jego rodziny.
— Karolina Gałecka (@K_Galecka) May 23, 2026
W związku z tym adres ten nie jest objęty… pic.twitter.com/UWvHe95Vpo
W ocenie Bosaka, "z tego, co przekazała rzeczniczka MSWiA, to jest dom rodzinny Karola Nawrockiego. To jest mieszkanie, gdzie w tej chwili mieszka mama pana prezydenta Nawrockiego i SOP nie obejmuje ochroną tego mieszkania. To błąd. Jeżeli chodzi o procedurę SOP i zakres ochrony, to mamy tutaj – moim zdaniem – sporo do poprawienia".
Dopytywany o to, czy "mieszkania całej rodziny ważnych postaci powinny być objęte ochroną SOP-u?", odparł: "w profesjonalnym podejściu do bezpieczeństwa tworzy się tzw. plany ochrony dla osób chronionych. Być może powinniśmy mieć jakieś niejawne posiedzenie Komisji Spraw Wewnętrznych, na którym posłowie mogliby się zapoznać z tym, na jakiej zasadzie tworzone są takie plany ochrony i się temu przyjrzeć".
Dodał, że "takiej dyskusji moim zdaniem nie było. Natomiast chcę zwrócić uwagę na inny istotny detal. Tydzień temu, jak cała ta prowokacja się zaczęła, RCB nie komunikowało się z ofiarami, czyli w pierwszej kolejności dziennikarzami TV Republika. Później do tej ekipy dołączył także były szef BBN prof. Cenckiewicz, wykorzystano numer również Sławomira Mentzena, jako fałszywy numer do wykonywania tej prowokacji".
Zdaniem polityka Konfederacji - "musi być ktoś z rządu, kto komunikuje się z tymi, którzy są dotknięci całą akcją. A na początku było wrażenie, że politycy koalicji rządzącej zrobili to wręcz na konferencji prasowej wobec dziennikarza stacji Republika - po prostu wyśmiewali ten temat. Moim zdaniem wyszła tu jakaś totalna niedojrzałość. Nie wiem, czy oni uważali, że to się dzieje przez przypadek, natomiast moim zdaniem, dla każdego inteligentnego człowieka, widać było od początku, że tu nic nie dzieje się przez przypadek. Że ktoś bawi się polskimi instytucjami, dobrze znając, jak one działają".
Moim zdaniem - politycy koalicji rządzącej rzucili podejrzenie sami na siebie, że albo jest to dla nich wygodne, albo to dopuszczają. Teraz dopiero poszli po rozum do głowy i zaczęli korygować swoje stanowisko. O tydzień za późno.
– podkreślił.
🔴 Krzysztof Bosak ws. wyważenia drzwi w domu Nawrockiego:
— WolnośćTV (@WolnoscTV) May 24, 2026
"To operacja kompromitowania naszego państwa, wykorzystanie Policji, Straży Pożarnej, do tego, żeby dopiec politykom!
Nie zdziwiłbym się, gdyby stały za tym jakieś zagraniczne służby!
Nie jesteśmy w stanie jako państwo… pic.twitter.com/gMDxNirdRx