Prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu ustawy dotyczącej unijnej pożyczki SAFE. W ramach reakcji, premier Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów. Brał w niej udział również szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki.
Chcę powiedzieć tym wszystkim, którzy czekają na te pieniądze: weto prezydenta nas nie zatrzyma i nie zatrzymało. Przyjmiemy uchwałę, dzięki której te pieniądze tak czy inaczej do Was trafią. Na nas będzie spoczywał dużo większy obowiązek, jak bez ustawy sobie z tym poradzić. Na mocy tej uchwały, naszych rozmów i ustaleń z premierami, odpowiednimi resortami, mogę to przyrzec Polsce: program Polska Zbrojna będzie realizowany
– zapowiadał dziś rano Tusk.
Bogucki: ta uchwała powiela wszystkie błędy
Po opuszczeniu posiedzenia, odbyła się konferencja prasowa z udziałem szefa KPRP. Przyznał, że uchwała, którą przyjęła Rada Ministrów, powiela wszystkie błędy, które zawarte były w zawetowanej przez Karola Nawrockiego ustawie.
Zgodnie z przepisami prawa, dzisiaj uczestniczyłem w posiedzeniu Rady Ministrów. Nadzwyczajne posiedzenie dotyczyło bezpieczeństwa państwa, kwestii obronności. Jako przedstawiciel pana prezydenta i z jego polecenia - brałem w tym posiedzeniu udział. Rada Ministrów, jak zresztą zapowiadała, przyjęła uchwałę dot. de facto obejścia prawa, bo tak to trzeba nazwać z uwagi na weto prezydenta. Rada Ministrów, tym razem, chce uchwałą Rady Ministrów realizować program SAFE. W mojej ocenie, jest to niedopuszczalne. Będzie to głęboko analizowane pod kątem konstytucyjnym. Niewątpliwe, uchwała zawiera normy o charakterze abstrakcyjnym i generalnym. A więc normy o charakterze normatywnym, a jako taka, powinna być zbadana przez TK. Oczywiście, na koniec jest to decyzja pana prezydenta. Ja po tym pierwszym zapoznaniu się z tą uchwałą, mogę powiedzieć, że ona w istocie powiela wszystkie te błędy i można wobec niech wyprowadzić wszystkie zarzuty narzuty konstytucyjnego, a nawet wzmocnić te, jakie były adresowe w kierunku ustawy dot, SAFE. Przecież to nie tylko Kancelaria Prezydenta, niektóre strony sceny politycznej, ale i konstytucjonaliści wskazywali na brak podstaw konstytucyjnych czy sprzeczność z Konstytucją ustawy, która została przez prezydenta zawetowana.
– tłumaczył.
Dodał, że "skoro rząd nie był w stanie procesie legislacyjnym prawidłowo tego przeprowadzić, bo już tamta była wadliwie konstytucyjna, idzie o krok dalej".
Próbuje to zrobić uchwałą. Tak, jak próbują rządzić uchwałami. Rząd chce uchwałą zaciągnąć zobowiązanie na kolejne 45 lat. Przypomnę, jest to około 185 mld złotych, które rząd, swoją uchwałą, bez procesu legislacyjnego, bez podpisu i zgody prezydenta, chce zaciągnąć na barki przyszłych pokoleń. Dodatkowo - spłata kosztów, które stanowią drugie tyle. Mówimy tu o kolejnych około 180 mld złotych. To są olbrzymie kwoty. Konstytucja jasno mówi o tym, że potrzebny jest szczególny tryb, kontrola parlamentarna, podpis prezydenta. Potrzebne jest także zachowanie wszystkich norm i prawideł konstytucyjnych. Mam wrażenie, że premier nie jest w stanie przeprowadzać procesu legislacyjnego zgodnie z polską Konstytucją, polskim prawem, ale i traktatami.
– kontynuował Zbigniew Bogucki.
Dodał, że "my nigdy nie oddaliśmy w ramach naszych porozumień, zawartych traktatów dot. UE, kwestii armii, bezpieczeństwa, pod decyzję innych organów. A jest oczywiste, że w przypadku mechanizmu warunkowości, instrumentu o charakterze politycznym, będzie możliwość wpływania na decyzje dot, bezpieczeństwa, armii, żołnierza, przyszłości podejmowane w Warszawie. Na to nie ma zgody prezydenta oraz Konstytucji, w polskim systemie prawnym. To nie jest tak, że Rada Ministrów może sobie uchwałą podejmować decyzje zastrzeżone dla parlamentu, dla prezydenta i zastrzeżone dla szczególnych trybów, art. 90 ustęp 1, wtedy, gdy oddane się część kompetencji na zewnątrz".
Oczywiście, te argumenty wybrzmiały z mojej strony w kontekście tej uchwały. Apelowałem również - w imieniu pana prezydenta - żeby wreszcie Rada Ministrów zajęła się ustawą, która jest lepsza. Chodzi o SAFE 0 proc., który jest już w parlamencie. Tam są zdecydowanie lepsze warunki, możliwości korzystania z naszych rezerw, na pieniądzu opartym o polskie złoto, wypracowane przez Polaków, mądrze gospodarowane przez NBP.
– zaznaczył.
"Dlaczego rząd nie chce tego robić? Nie wiem. Z jednej strony mówią, że państwo niemieckie nie wchodzi do SAFE z uwagi na to, że może pożyczać pieniądze taniej. Wtedy, kiedy rząd dostaje gotową propozycje ze strony prezydenta, aby taniej, bezkosztowo uzyskać środki w tej samej wysokości, na dozbrojenie polskiej armii, nie chce z tego korzystać. Z jakimś uporem, w amoku próbuje przeforsowywać propozycję, którą uznaje za lepszą. A oczywiście - jest ona gorsza, również z punktu suwerenności" - mówił dalej.
To jest kolejna próba, w wykonaniu rządu Donalda Tuska, obchodzenia demokratycznego procesu. Rząd i koalicja, która mieni się większością demokratyczną, z demokracją niewiele ma wspólnego. Demokracja temu rządowi, donaldowi Tuskowi przeszkadza w rządzeniu. On chciałby mieć władzę absolutną, chciałby swoimi dekretami, uchwałami, a nie ustawami zgodnymi z Konstytucją RP rządzić. Na to nie ma zgody prezydenta RP. To nie jest akt prawa powszechnie obowiązującego. A tworzy normy, które mają wyznaczać gigantyczne zadłużenia państwa, wpływa na polską obronność.
– tłumaczył Bogucki.
I powtórzył apel, "który w imieniu prezydenta skierowałem do premiera i Rady Ministrów, żeby wreszcie zaczęli pracować nad ustawą dot. powołania polskiego funduszu inwestycji obronnych, skorzystania z polskich możliwości, zgodnie z Konstytucją, z naszymi możliwościami".
Bo pytanie: nie jest tak, jak fałszywie przedstawia rząd: czy się bronić, czy rozbudowywać nasze możliwości obronne, czy przygotowywać się na zagrożenie ze strony Rosji, tylko jak to robić? A jeżeli robić, to zgodnie z Konstytucją, ograniczając maksymalnie zadłużenie państwa i zostawić decyzje, co kupuje, za ile, tutaj w Polsce. Rząd nie chce o tym mówić, nie chce tego robić.
– podsumował.