„Pierwsze postępowanie przetargowe zostało we wtorek unieważnione. Przekroczone zostały zakładane kwoty. W tym roku i tak byłoby już trudno rozpocząć prace, więc jest czas na powtórzenie przetargu. Mamy nadzieję, że oferty będą korzystniejsze. Tak czy inaczej amfiteatr musi powstać”
– powiedział prezydent.
Klimaszewski dodał, że przetarg zostanie ogłoszony w najbliższych dniach, a procedura powinna zakończyć się jeszcze w tym roku.
W poprzednim przetargu chęć zrewitalizowania wyraziły dwie firmy. Obie oferty były wyższe od kwoty przeznaczonej na ten cel przez miasto Bielsko-Biała i Nadleśnictwo Bielsko, które realizuje inwestycje wspólnie z samorządem. Skłonne one były wydać 1,57 mln zł. Firmy wyceniły dzieło na 2,29 mln zł oraz 2,59 mln zł. „To, co powodowało, że kwoty przetargowe przekraczały planowane wydatki, dotyczyło głównie części inwestycji leżącej po stronie miasta” – dodał prezydent.
Inwestycja - w zamierzeniach samorządu i leśników – ma doprowadzić do stworzenia leśnego miejsca wypoczynku. Zadanie obejmie m.in. przebudowę widowni i sceny amfiteatru wraz z budową na niej muszli. Powstać mają place z wiatami i droga dojazdowa z parkingiem. Całość dopełnią elementy małej architektury. Rewitalizacja ma się zakończyć do 30 października 2020 r.
Według bielskiego magistratu, celem przedsięwzięcia jest przywrócenie mieszkańcom tradycyjnego miejsca spotkań społecznych i kulturalnych, którego historia sięga XIX w.
Chodzi też o uatrakcyjnienie ruchu turystycznego wokół amfiteatru, który znajduje się bezpośrednio przy uczęszczanym niebieskim szlaku prowadzącym na Magurkę Wilkowicką.
O remont amfiteatru od dawna zabiegali mieszkańcy Lipnika. Starali się na ten cel pozyskać fundusze m.in. z budżetu obywatelskiego. Było to niemożliwe z przyczyn formalnych.
Inwestycja przekraczała limity finansowe, a jednocześnie teren, na którym się znajduje, nie należy wyłącznie do gminy Bielsko-Biała, a m.in. także do Nadleśnictwa.