Setki tysięcy imigrantów wjadą do Polski. Dziesiątki milionów do Europy » czytaj więcej w Gazecie Polskiej! Więcej »

Przepaść w skuteczności służb. Kamiński ujawnił różnicę między PO a PiS w zwalczaniu ruskich agentów

101 agentów i funkcjonariuszy rosyjskich działających na terenie Polski zostało wydalonych z kraju w trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Poinformował o tym w czwartek minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński. Polityk przedstawił też takie statystki z rządów PO-PSL i zaznaczył, że różnica "pokazuje bezradność służb", jaka wówczas panowała.

Mariusz Kamiński
Fot. Tomasz Jdrzejowski
"W trakcie naszych rządów doprowadziliśmy do zatrzymania 46 agentów rosyjskich i białoruskich służb specjalnych oraz doprowadziliśmy do wydalenia 55 funkcjonariuszy rosyjskich służb specjalnych, którzy działali na terenie naszego kraju w oparciu o dyplomatyczne immunitety zatrudnieni w Ambasadzie Rosyjskiej w Warszawie"

– zaznaczył Mariusz Kamiński i wyjaśnił, że byli to kadrowi funkcjonariusze służb specjalnych zidentyfikowani przez nasze służby. "To łącznie daje nam liczbę 101 agentów i funkcjonariuszy rosyjskich działających na terenie Polski" - dodał.

Przepaść w odniesieniu do PO

Przekazał, że poprzednicy przez pewien czas wręcz ostentacyjnie markowali jakiekolwiek działania związane z zagrożeniem rosyjskim, a w wręcz współpracowali w pewnych tematach. "W ciągu ostatnich ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej zatrzymano 11 agentów i wydalono 7 funkcjonariuszy z ambasady, co daje nam liczbę 18 agentów" - przekazał.

"Ta wielokrotność pokazuje skalę zaangażowania naszych służb, ich skuteczność i bezradność służb kierowanych przez ludzi związanych z PO, którzy teraz się uaktywniają, tacy jak pan Pytel, pan Nosek czy Bondaryk"

– podkreślił.

Gen. Piotr Pytel to były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego w latach 2014-2015, gen. Janusz Nosek były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego w latach 2008–2013, gen. Krzysztof Bondaryk - były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w latach 2008–2013.

Skandaliczna umowa Tuska

Szef MSWiA odniósł się także do umowy między służbami kontrwywiadu wojskowego a rosyjskim FSB "czyli następczynią KGB" z 2012 roku. Podkreślił, że została ona podpisana "bez wiedzy NATO i za zgodą Tuska".

Wyjaśnił, że była to umowa tajna, w której był art. 2 pkt. B, który mówił o tym, że służba kontrwywiadu będzie wspierała służbę rosyjską w likwidowaniu wpływów innych służb specjalnych prowadzących wrogą działalność przeciw Rosji. "Nasze służby miały wspierać Rosjan i likwidować działania innych służb specjalnych czyli np. służb specjalnych NATO" - dodał.

"Żaden szanujący się kraj NATO nie podpisałby takiej umowy. To jest niebywały skandal. A Donald Tusk wyraził na to zgodę"

– podkreślił. Zaznaczył, że dziś Donald Tusk, tłumacząc się, podaje nieprawdę, mówiąc o tym, że ta umowa miała dotyczyć ochrony naszych wojsk w Afganistanie. "W tej umowie nie pada nawet słowo na ten temat, nie pada w ogóle nazwa Afganistan" - dodał.

"Wiemy, że zawarciu tej umowy towarzyszyło kilkanaście spotkań ludzi z SKW ze swoimi odpowiednikami w Rosji. Rozmawiali na różne tematy o czym świadczą zachowane bardzo lakoniczne, ale jednak, notatki" - przekazał. Wyjaśnił, że żadna z tych notatek nie odnosi się do kwestii dyslokacji, ewakuacji czy jakiekolwiek innej kwestii związanej z naszym kontyngentem w Afganistanie, a Donald Tusk po raz kolejny mówi na ten temat nieprawdę.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

#MSWiA #Mariusz Kamiński #rosyjscy agenci

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Moduł komentarzy jest w trakcie przebudowy.
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo