Sąd Okręgowy w Lublinie, uchylił postanowienie Sądu Rejonowego Lublin-Zachód o umorzeniu postępowania przeciwko Czarnkowi i przekazał sprawę do sądu rejonowego do ponownego rozpoznania.
Sąd okręgowy uznał, że decyzja o umorzeniu postępowania jest „co najmniej przedwczesna” a sąd pierwszej instancji nie zebrał wystarczającego materiału dowodowego, aby stwierdzić czy doszło czy nie doszło do przestępstwa.
Można powiedzieć, że sąd pierwszej instancji uciekł od oceny materiału dowodowego w takim zakresie, w jakim pozwalałby on na stwierdzanie, że czyn oskarżonego nie zwiera znamion czynu zabronionego.
- powiedział w uzasadnieniu postanowienia sędzia Artur Ozimiek.
Sprawa dotyczy komentarza wojewody Przemysława Czarnka zamieszczonego na jego wideoblogu, w którym krytykując organizowanie Marszu Równości w Lublinie, powiedział on m.in., że sprzeciwia się promowaniu „zboczeń, dewiacji, wynaturzeń”, postaw „antyrodzinnych, antychrześcijańskich”, „sprzecznych z katechizmem, sprzecznych z Konstytucją RP”, która - jak przypominał – chroni „tylko małżeństwo heteroseksualne, związek kobiety i mężczyzny”.
Organizator marszu Bartosz Staszewski wniósł do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko wojewodzie, w którym domaga się przeprosin za te – jego zdaniem - obraźliwe i zniesławiające go w opinii publicznej słowa.
Sąd rejonowy umorzył postępowanie, gdyż uznał, że choć słowa wojewody bezspornie mają negatywny wydźwięk, to jednak stanowią element debaty publicznej, w której sąd karny nie może być cenzorem.