Wiceszef MON Paweł Bejda podpisał dzisiaj dwie umowy offsetowe z firmami Boeing i General Electric w związku z zakupem śmigłowców AH-64E Apache. Według niego, w realny sposób wzmocnią one bezpieczeństwo naszego państwa.
Umowa z Boeingiem opiewa na wartość ok. 400 mln zł, zaś z General Electric - na ok. 530 mln zł. Kontrakty przewidują naprawy podzespołów w WZL 1 w Łodzi i Dęblinie oraz serwisy i szkolenia inżynierów do obsługi śmigłowców w WAT. "To jest niezwykła szansa dla regionu (...) i też dla Wojskowej Akademii Technicznej" - podkreślił w poniedziałek Bejda.
Umowy offsetowe dla śmigłowców AH-64E – podpisane!
— Agencja Uzbrojenia (@AgencjaUzbr) August 5, 2024
W ramach pozyskanego offsetu ustanowione zostaną kompetencje do serwisu i napraw wybranych podzespołów AH-64E #APACHE. Dotyczy to także silników śmigłowców #AW101, #AW149 i S-70i.https://t.co/EDFyATEogN pic.twitter.com/6YrReih57Z
Wiceminister obrony dziękował przy tym amerykańskiemu Kongresowi, bo to on musiał wyrazić zgodę, by rozpocząć negocjacje w celu pozyskania śmigłowców. Jak podkreślił, umowy w realny sposób wzmocnią bezpieczeństwo naszego państwa.
Zakup 96 śmigłowców szturmowych AH-64E Apache w wersji Guardian zapowiedział w 2022 roku ówczesny szef MON Mariusz Błaszczak; do tej pory nie podpisano jednak umowy na dostawę tych maszyn. W sierpniu ub.r. zgodę na sprzedaż tych maszyn do Polski wyraził amerykański Departament Stanu, a następnie Kongres; wtedy podpisano też pierwsze umowy offsetowe z firmą Lockheed Martin, dotyczące m.in. serwisowania radarów do śmigłowców i systemów naprowadzania rakiet.
Śmigłowce produkcji Boeinga AH-64E Apache to podstawowe śmigłowce szturmowe używane od lat 80. XX w. przez armię amerykańską. Ich zadaniem jest przede wszystkim wsparcie wojska na ziemi - np. sił pancernych - poprzez niszczenie naziemnych celów przeciwnika za pomocą szerokiej gamy uzbrojenia, w tym działka automatycznego M230 i rakiet powietrze-ziemia Hellfire.