Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Czarzasty zarzuca prezydentowi "łapanie kontaktu z Putinem"
Odkąd Donald Tusk ponownie został premierem, koalicja 13 grudnia kreuje się na środowisko antyrosyjskie, zarzucając prorosyjskość opozycji, a także prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Można było zauważyć to w kontekście wyborów na Węgrzech.
Zastanawiałem się, czy tego zwrotu użyć czy nie, ale pan prezydent w naszym imieniu, bo jest prezydentem Polski, po prostu zrobił z siebie idiotę. Nie Jezusa, tylko idiotę. To jest wielki problem. Dlaczego nie za mocne? Niech pan zobaczy, co się na Węgrzech stało. Wszyscy wiedzieli, jak Węgrzy pod przewodnictwem Orbana sypali piach w tryby całej UE, jak nienawidzi Polski, jak kochali Putina
- w poniedziałek taką wypowiedź wygłosił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Na tym jednak polityk Nowej Lewicy się nie zatrzymał. Wczoraj Czarzasty gościł na antenie prorządowej TVP Info w likwidacji, gdzie ponownie dał popis. Przypomniał on o niedawnej wizycie prezydenta Nawrockiego w Budapeszcie, którą określił: "łapaniem kontaktu z Putinem".
Wszyscy przyjaciele Putina do Orbána jeździli. Jeździł również prezydent Nawrocki, który jest przyjacielem i Orbána, i Putina. Łapał kontakt z tym Putinem przez tego Orbána. A my teraz się musimy wstydzić
- mówił były członek PZPR.
W 2017 czcił żołnierzy Armii Czerwonej
Czarzasty zdaje się zapominać nie tylko o swojej PZPR-owskiej przeszłości, ale i o swojej działalności sprzed kilku lat. Dlatego - my przypominamy, że w marcu 2017 roku, czyli trzy lata po brutalnej napaści Federacji Rosyjskiej na Krym, polityk - wówczas SLD - wybrał się na Cmentarz Żołnierzy Armii Czerwonej przy al. Żwirki i Wigury w Warszawie. Nie był tam sam. Wizyta przebiegała w towarzystwie ówczesnych ambasadorów: Rosji - Siergieja Andriejewa i Białorusi Aleksandra Awierajanowa.
Na zdjęciach, które do dziś widnieją na stronie ambasady rosyjskiej widać również Andrzeja Szejnę, pełniącego w roku 2017 funkcję wiceszefa SLD.
Wizyta miała miejsce niedługo po prowokacji, do której dopuszczono się na terenie cmentarza. Na schodach oraz pomnikach zostały namalowane wówczas: niebieska gwiazda Dawida, w środku czarna swastyka, zaś po bokach czerwone ślady stóp.
Niemniej, bardziej szokujące były słowa, które podczas konferencji prasowej w czasie wizyty Czarzastego, wypowiedział polityk.
"Bez względu na to, kto będzie rządził w Polsce, czy będzie to PiS, czy jakakolwiek inna partia, SLD zawsze będzie mówił: żołnierze rosyjscy, żołnierze radzieccy razem z innymi żołnierzami wyzwolili Polskę. Zginęli, zostawili tu swoje życie. Bez względu na to, jak kto ocenia historię, powinniśmy tym ludziom być wdzięczni"
– mówił aktualny marszałek Sejmu.
Sprzeciwiał się usuwania pomników sowieckich. Chciał współpracy z Rosją
To nie wszystko. Czarzasty grzmiał wówczas, że "nie zgadza się z polityką historyczną obecnej władzy", czyli rządu Zjednoczonej Prawicy. Podkreślał otwarcie, że potępia m.in. plany usuwania pomników upamiętniających żołnierzy radzieckich i "dekomunizację" nazw ulic.
"SLD uważa, że wszyscy sąsiedzi Polscy są ważni. Wierzę w to, że nastąpi normalizacja stosunków Polski z Rosją. To jest nienormalne, że nasz największy sąsiad jest naszym największym wrogiem w rozumieniu rządu, który sprawuje władzę. Trzeba rozmawiać, układać się, współpracować. Ze współpracy jest zawsze więcej dobrego niż z kłótni"
– mówił Czarzasty podczas tego samego wydarzenia.
Słowa te powtórzył nie raz. Między innymi w telewizji publicznej w 2019 roku:
W. Czarzasty: Sowieccy żołnierze wyzwalali również Polskę.
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) November 27, 2019
M. Adamczyk: A wie Pan, co się wydarzyło 17 września 1939r.? A w Katyniu?#GośćWiadomości #wieszwięcej pic.twitter.com/7EXaG9g0aA