Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

AgroUnia chce tarczy antykryzysowej dla rolników

Zawieszenia działań komorniczych wobec rolników dotkniętych pandemią domaga się lider AgroUnii Michał Kołodziejczyk. Zdaniem Kołodziejczyka Sejm nie powinien ratyfikować umowy o pomocy z UE dla Polski, jeżeli 40 proc. tych środków nie trafi na polską prowincję.

W czwartek lider AgroUnii Michał Kołodziejczyk przyjechał do Dzierżysławia pod Kietrzem, żeby zaprezentować dziennikarzom problemy polskich rolników na przykładzie gospodarstwa pani Alicji i Grzegorza, którym komornik za niespłacone raty zajął ciągnik oraz wszedł na hipotekę mającego kilkanaście hektarów pola.

"Ci państwo kupili w 2010 roku za prawie 400 tysięcy złotych ciągnik. Do pewnego czasu spłacali raty. Spłacili już 75 proc. jego wartości, gdy pojawiły się problemy. Bank nie był zainteresowany rozwiązaniem problemu, tylko skierował sprawę do komornika. Komornik zabrał im traktor, który jest niezbędny do prowadzenia gospodarstwa. Zabrał im narzędzie pracy. Naliczono im już odsetki w wysokości 170 tysięcy złotych, a teraz jeszcze wszedł na hipotekę ich gospodarstwa"

- relacjonował Kołodziejczyk.

Zdaniem związkowca, z powodu pandemii właściciele gospodarstwa nie mieli komu sprzedać wyprodukowanych przez siebie ziemniaków i trzody. Nie otrzymali też żadnego wsparcia w ramach kolejnych tarcz antykryzysowych. W ocenie Kołodziejczyka, w podobnej sytuacji znajdują się już "setki" rolników z całej Polski.

"Takich spraw mamy setki, może tysiące. Przed takimi problemami ucieka polski premier. Ci ludzie nie dostali złotówki z żadnej tarczy antykryzysowej, a komornicy zajmują ich majątki. (...) Żyjemy w państwie bezprawia, gdzie rolnikowi zabiera się maszynę niezbędną do jego pracy. Żyjemy w państwie, gdzie za chwilę nie będzie produkcji żywności"

- powiedział Kołodziejczyk.

Lider AgroUnii zaapelował do rządu, by zawieszono wszystkie licytacje komornicze wobec tych, którzy zostali dotknięci pandemią - także rolników. Według Kołodziejczyka, z pakietu pomocy UE dla Polski 40 proc. środków powinno być zagwarantowane na wsparcie dla mieszkańców polskiej prowincji, bo taka część Polaków mieszka z dala od miast.

W przeciwnym razie związkowiec zapowiedział, że będzie apelował do polskich partii politycznych obecnych w Sejmie o odmowę zgody na ratyfikację umowy z UE.

Związkowiec zaprosił premiera Mateusza Morawieckiego do odwiedzin takich gospodarstw jak to w Dzierżysławiu, by jako doświadczony bankowiec wyjaśnił rolnikom, czy można za uczciwe uznać działania banku, który za spłacony w 75 proc. ciągnik o początkowej wartości niespełna 400 tysięcy złotych, zajął maszynę i hipotekę gruntów o wartości przekraczającej milion złotych.

"Przyjechaliśmy tutaj, żeby pokazać, jakimi problemami żyją Polacy. Tu jest prawdziwa Polska, a nie nad morzem, gdzie robi się odwierty" - powiedział Kołodziejczyk, który podkreślił, że w jego ocenie zajmowanie majątków polskich producentów rolnych przez komorników jest efektem nieudolnej walki rządu ze skutkami pandemii. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska