Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Afera Szpitala Południowego. CBA w szpitalu, ratuszu i urzędzie dzielnicy

- Dzisiaj od rana na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie agenci CBA prowadzą czynności w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym - poinformował dzisiaj rzecznik prasowy ministra-koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński. Wpis rzecznika spotkał się z reakcją internautów, którzy pytają wprost: dlaczego tak późno?

Dobrzyński przekazał, że funkcjonariusze CBA zabezpieczają dokumenty w Urzędzie m.st. Warszawy, w Urzędzie Dzielnicy Ursus oraz w Szpitalu Południowym.

"Zabezpieczone dzisiaj dokumenty będą szczegółowo analizowane i weryfikowane" - dodał.

Przed kilkunastoma dniami, po przesłuchaniu byłego ordynatora oddziału chirurgii Szpitala Południowego, Emila Jędrzejewskiego, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr A. Skiba, wskazywał na zaangażowanie w śledztwo CBA.

W oparciu o dokumenty [zabezpieczone w czerwcu w WSP] rozplanowano już rozpoczynające się w tym tygodniu przesłuchania w charakterze świadków. Te przesłuchania będą toczyć się w PO w Warszawie i w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Biorąc pod uwagę te dodatkowe informacje, które dziś zostały przekazane prokuratorom, widzimy konieczność dodatkowego zabezpieczenia dokumentacji medycznej oraz dokumentacji organizacyjnej z WSP

- powiedział 29 czerwca Skiba.

"Monitoringu może już nie być"

Informacja przekazana przez Dobrzyńskiego poruszyła internautów. Padają wprost pytania: dlaczego czekano z reakcją aż miesiąc.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska