Dzisiaj w południe ogłoszono koalicję KOD-u i partii opozycyjnych. Trzeba przyznać, że nazwę wymyślili sobie mało oryginalną: „Wolność, Równość, Demokracja”. Podczas krótkiego spotkania czas przy mikrofonie okupował Mateusz Kijowski, który powtarzał komunały znane z jego wcześniejszych wystąpień.
Pewnym zaskoczeniem był brak przedstawicieli Platformy Obywatelskiej na konferencji, jednak Kijowski do samego końca starał się robić dobrą minę do złej gry, przekonując, że absencję polityków PO spowodowały „powody formalne”.
Dziennikarzy błyskawicznie wychwycili brak lidera PO Grzegorza Schetyny, a uczestnicy konferencji niezbyt składnie próbowali jakoś całą sytuację tłumaczyć.
CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyny brak, dziennikarze pytają dlaczego, a Petru... Jaki szczęśliwy pan Ryszard - WIDEO
Wątpliwości mediów rozwiała sama Platforma Obywatelska. W trakcie briefingu w Sejmie Jan Grabiec stwierdził, że inicjatywa KOD-u jest nowa, dlatego politycy PO będą się jej bacznie przyglądać i poczekają na dalszy rozwój wypadków.
- Wspólnie z partiami opozycyjnymi, przede wszystkim wspólnie z KOD-em organizujemy marsz 7 maja w Warszawie. Wszystkich serdecznie na ten wspólny marsz zapraszamy. Z całą pewnością będziemy tam wspólnie manifestować przeciwko ograniczeniu demokracji w Polsce, łamaniu Konstytucji i wyprowadzaniu polski z Unii Europejskiej, odwracaniu nas plecami do Europy. I tutaj jest pełne porozumienie pomiędzy partiami opozycyjnymi. Jeśli chodzi o inicjatywę KOD-u, inicjatywę „Wolność Równość Demokracja”, jest to nowa inicjatywa, której będziemy z uwagą się przyglądali. Jest to inicjatywa łącząca, integrująca działalność mniejszych partii, opozycyjnych partii, głównie pozaparlamentarnych i jako taka ta inicjatywa może stanowić ważnego partnera dla Platformy Obywatelskiej po tej stronie opozycyjnej w działaniach, których celem jest zatrzymanie PiS przed destrukcją instytucji polskiego Państwa – przekonywał Jan Grabiec.
