Premier Szydło wystąpiła podczas dzisiejszej debaty dwa razy. Na początku, oraz po wystąpieniu większości mówiący. W swoim drugim przemówieniu polska premier zrobiła swoje podsumowanie wystąpień uczestników debaty.
Bardzo dziękuję za wszystkie głosy. One są ważne, bardzo ważne. I myślę, że we wszystkich tych głosach pojawia się rzecz podstawowa, która powinna się jawić na tej sali – troska o Unię Europejską i jej przyszłość, o jej kształt. Polska chce, żeby Unia Europejska była stabilna, by UE nie była wstrząsana różnego rodzaju kryzysami. Polska nie wywołuje tych kryzysów, ale chce aktywnie uczestniczyć w prowadzeniu takiej polityki europejskiej, która pozwoli nam tego uniknąć.
Dziękuję za wszystkie głosy krytyczne. Za wszystkie głosy, również te, które wyrażały wsparcie dla mojej ojczyzny, dla rządu. Dla nas to jest bardzo ważne. Przyjechałam tutaj do Państwa, żeby podzielić się informacjami i mam wrażenie, tak się starałam przynajmniej, wykorzystać to swoje pierwsze wystąpienie, by podać szczegółowe fakty, dotyczące dwóch kwestii, które dla wielu z państwa są wątpliwe. Czyli kwestii Trybunału Konstytucyjnego i kwestii ustawy medialnej.
Przyznam też szczerze, że myślałam, że w Państwa wystąpieniach pojawią się szczegółowe pytania odnoszące się do tych spraw. Ale tak naprawdę tych pytań wiele nie było. Mogę sądzić, że wynika to z tego powodu, że po prostu nie ma problemu, więc nie macie Państwo o co pytać. (oklaski) Albo też że ta dyskusja nasza jest dla nas wszystkich kłopotem, co zostało również tu wskazane przez Pana Profesora Legutkę. Jest kłopotem, z którym ja też mam kłopot, ze względu na to, że nie zgadzam się na to, żeby Komisja Europejska zastosowała w stosunku do Polski taką decyzję, jaką podjęto. Ale jestem otwarta na informowanie. Uważam, że wartością nadrzędną jest przyszłość Unii Europejskiej. I aby wszystkie instytucje, które tworzą UE, pracowały jak najlepiej, przede wszystkim musimy mówić bardzo odważnie, dyskutować o ich kompetencjach. Dlatego jestem gotowa wszystkich informacji udzielać, jak zrobiłam wcześniej.
Jeszcze, jeżeli Państwo pozwolicie, powtórzę pewne ważne fakty, które być może umknęły się Państwu w mojej wcześniejszej wypowiedzi.
Uważam, że Polska nie zasługuje na to, żeby w tej chwili być oceniana przez KE, bo nie są w Polsce łamane ani prawa człowieka, ani zasady demokratycznego państwa prawa. Wszystkie sprawy, które w Polsce są realizowane, realizowane są zgodnie z Konstytucją, z ustawami i traktatami UE. Jesteśmy suwerennym państwem, jesteśmy wolnym narodem.
Dodam taką dygresję, [nawiązanie do uwag przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza ws. oklasków gości podczas wystąpienia polityków, wspierających polski rząd - przyp. red.], że w polskim parlamencie można na trybunach klaskać, czy wyrażać swoje zadowolenie, lub nie. Więc tym różnimy się. Ale to jest poczucie wolności, głębokie odczucie wolności polskiego narodu. W polskim parlamencie publiczność może również odzywać się, i może swoje emocje wyrażać. (oklaski) Bardzo kochamy naszą wolność, i staramy się tej wolności strzec jak źrenicy oka, bo zbyt wiele za tę wolność zapłaciliśmy. I nauczyła nas nasza historia, o której też tutaj była mowa, że nasze polskie sprawy powinniśmy załatwiać w naszym polskim domu. Bo ilekroć załatwiali je za nas inni, wychodziliśmy na tym bardzo źle. (oklaski)