Były opozycjonista przywołuje postać posła Jana Suchożebrskiego.- Odniosę się jeszcze do Henryki Krzywonos. Szacunek, do jej kobiecości powoduje, że powstrzymam się przed tym żeby powiedzieć kim ta kobieta naprawdę była. Cała jej kariera została zbudowana na współpracy z Jolantą Kwaśniewską. Odkładając na bok byłych komunistów, kłamców czy historycznych oszustów to, to co się dzieje przypomina mi Sejm Wielki - mówi Wyszkowski.
W rozmowie z portalem niezalezna.pl Krzysztof Wyszkowski zwraca uwagę, że dziś w Sejmie mamy kompromitujący polityków pokaz "biednych potomków Suchożebrskiego".- On był takim historyczno-dramatycznym symbolem przeciwników Sejmu Wielkiego i Konstytucji 3-go maja. Na salę sejmową przyprowadził swojego syna i zapowiedział, że jeśli Sejm wprowadzi ustawy – dziś wiemy, że ratujące wówczas Rzeczpospolitą, które dziś czcimy jako święto Konstytucji 3-go maja - to on zabije szablą swojego syna, aby nie doczekał czasów hańby Rzeczypospolitej, gdzie rządy prawa i demokracja zostaną zniszczone - mówi Wyszkowski.
- Patrząc na to, co dzieje się w Sejmie to jest suchożebrszczyzna. Zastanawiam się, czy któryś z posłów czy posłanek Nowoczesnej nie przyprowadzi swojego dziecka, podobnie jak kiedyś niejaka Bratkowska powiedziała, że usunie dziecko w Boże Narodzenie. Suchożebrszczyzna to stara choroba, coś najbardziej głupiego i wstydliwego, a dziś w Sejmie mamy tego pokaz. Widzimy biednych potomków Suchożebrskiego - podsumowuje