Można by powiedzieć, że frustracja Tomasza Lisa sięgnęła zenitu. Ostatnio wiele uwagi poświęca on Prawu i Sprawiedliwości, zwłaszcza na Twitterze. Co wpis - to o nowej władzy (która nie w smak jest redaktorowi naczelnemu „Newsweeka”) i jej poczynaniach. Było też porównywanie do nazizmu.
Ostatnio też prezes TVP zaznaczył, że nie przedłuży mu kontraktu na jego program.
Tu wkroczyć postanowił Szymon Majewski.
- napisał.Dziś chciałem coś napisać na Twitterze, ale nie mogłem, bo jest zajęty przez Tomasz Lisa.
Jest prośba, Tomek, ja wiem, że jesteś ostatnio zdenerwowany, ale odpuść chwilę, bo mi żarty nie przechodzą!
Jego wpis cieszył się wielkim zainteresowaniem; widać to po ilości polubień i komentarzy.