Jak informuje małopolska policja, zatrzymano pięć osób, podejrzewanych o udział w kradzieży obrazów Jerzego Nowosielskiego. Wśród zatrzymanych jest złodziej, dwójka paserów i kobieta, która była ich wspólniczką. Skradzionych obrazów jeszcze nie odnaleziono.
Śledztwo w sprawie włamania i kradzieży w domu zmarłego malarza Jerzego Nowosielskiego krakowska prokuratura wszczęła pod koniec lutego. Według wstępnych ustaleń z jego domu miały zniknąć cztery ikony, 11 obrazów, dwa zegary oraz wiele pamiątek o wartości szacowanej na 240 tys. zł. Nie wszystkie ze skradzionych dzieł były autorstwa Jerzego Nowosielskiego.
W trakcie śledztwa policja ustaliła jednak, że dwa obrazy - początkowo uznawane za skradzione - znajdowały się w innym miejscu. Są to: obraz olejny przedstawiający w centralnym miejscu postać świętego, a po bokach po cztery ikony z wizerunkami świętych, oraz "Pejzaż z kolejką".
Część skradzionych prac udało się zidentyfikować dzięki dokumentacji, którą posiadał przyjaciel i opiekun artysty Andrzej Starmach. Są to m.in. dwie ikony z przedstawieniem Matki Boskiej z Dzieciątkiem i Chrystusa Pantokratora oraz pięć obrazów olejnych, wśród nich "Cerkiew". Według najnowszych ustaleń, z domu skradziono więc dziewięć obrazów i pięć ikon.
Jerzy Nowosielski, jeden z najwybitniejszych polskich malarzy, zmarł w poniedziałek 21 lutego. Jego pogrzeb odbył się w Krakowie w zeszłą sobotę. Artysta został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim. Miał 88 lata.