Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zagubiony medal Fajdka. Sportowiec wyjaśnia

Informowaliśmy wczoraj o zagubieniu medalu przez Pawła Fajdka.

Autor:

Informowaliśmy wczoraj o zagubieniu medalu przez Pawła Fajdka. Zagraniczne media pisały, że sportowiec zapłacił nim za przejazd taksówką. Polski młociarz zabiera głos w tej sprawie i przedstawia swoją wersję wydarzeń. „Nie można zgubić rzeczy o której wiemy gdzie się znajduje” – pisze na Faceboook-u.
 
Paweł Fajdek obronił mistrzostwo świata, które wywalczył w Moskwie. W Pekinie osiągnął dystans 80,88m.
 
Sportowiec wyjaśnia, że po zamieszaniu pod hotelem kierowca taxi najprawdopodobniej nieświadomie odjechał z jego własnością. Tłumaczy relację tamtejszych mediów pisząc, że „nie chcieli opisać winy swojego obywatela dlatego najłatwiej winą obarczyć drugą stronę”.
 
Wraz z menadżerem ustalili gdzie znajduje się medal. Kierowca taksówki przywiózł go do hotelu, za co dostał napiwek. W tym samym czasie ktoś inny powiadomił władze o zgubie.

Dwa dni później dowiadujemy się rzeczy nieprawdziwych, mało tego, kierowca nazwany zostaje złodziejem a ja pijanym durniem. Całość podchwyciły zagraniczne media a następnie co boli mnie najbardziej polskie, z którymi widziałem się dzień wcześniej i wiedzieli o zajściu. Przykro mi, że takie płytkie teksty wywołały tyle zamieszania, co gorsze wydawać się może, że przyniosło mi to większy rozgłos niż obrona tytułu

- zaznaczył Fajdek.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,facebook.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej