Przetarg na 120 policyjnych radiowozów był przygotowany w taki sposób, że faworyzował Opla Insignię. Wygrał jednak diler, który zaoferował Alfę Romeo 159 po niższej cenie. Aby spełnić wymogi przetargowe, zastosował "karkołomne rozwiązania techniczne". Ucierpiało na tym bezpieczeństwo policjantów - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
O ogromnym szczęściu może mówić dwóch funkcjonariuszy drogówki, którzy w ubiegłym tygodniu patrolowali Alfą trasy wylotowe z Warszawy w kierunku Poznania. Podczas patrolu poczuli, że z ich autem dzieje się coś dziwnego. natychmiast się zatrzymali. I tylko dlatego w trakcie jazdy nie odpadły im koła. Mechanicy stwierdzili, że winę ponoszą specjalne pierścienie dystansujące zamontowane na osiach kół. Zostały one zamontowane, aby auto spełniało wymóg licencyjny: zimą radiowozy maja jeździć na stalowych felgach.