Płużański relacjonuje: - Teraz wjechał tam ciężki sprzęt, robotnicy kopią dziury. Pozwolono nam przenieść nasze brzozowe krzyże z wizerunkami żołnierzy. Część tych krzyży wbitych zostało w okolicach "Łączki", na kwaterze Ł2, gdzie są szczątki naszych zamordowanych, ale większość jest składowana na zapleczu budowy.
- Myśleliśmy, że minister Kunert wstrzyma te prace, gdy nie zostały rozpoczęte w zeszłym roku. Teraz panteonik ma być gotowy 27 września, tuż przed wyborami. To będzie poważny problem dla Andrzeja Dudy, który mówił w kampanii, że będzie się domagał ekshumacji wszystkich żołnierzy niepodległościowego podziemia z „Łączki” i wielkiego narodowego panteonu na miarę tych zamordowanych bohaterów, a nie panteoniku jaki chce Kunert. Rodziny Łączkowe w większości też są przeciwne temu zamysłowi Kunerta - podkreśla Płużański.