Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sztabowcy Komorowskiego: „Przegraliśmy”. Spacer po Warszawie zakończony klapą

„Przegraliśmy” – taka była reakcja sztabowców Bronisława Komorowskiego na kolejny spacer prezydenta.

Autor:

„Przegraliśmy” – taka była reakcja sztabowców Bronisława Komorowskiego na kolejny spacer prezydenta. Zamiast tłumu cieszących się wyborców, wydarzenie Komorowskiego zdominowała kobieta na wózku elektrycznym, która przez około 15 minut opowiadała Komorowskiemu o swoim losie.

Bronisław Komorowski znów ruszył w miasto. Najpierw przejechał metrem do stacji Centrum Nauki Kopernik, gdzie namawiał młodych do udziału w wyborach, a później udał się na przechadzkę, w czasie której zachęcał do głosowania na siebie.

Jednak całość wypadła dość żałośnie. Przy stacji na kandydata czekało 20-30 młodych osób, ale wyglądało to raczej na szkolna wycieczkę, a nie spontaniczne zgromadzenie. Zresztą tuż po krótkiej rozmowie uczniowie poszli w swoją stroną, a Komorowski wraz ze świtą oraz grupą dziennikarzy – w swoją.

Jak to wyglądało, doskonale widać na zdjęciu Pawła Rybickiego. Bronisław Komorowski otoczony przez swoich współpracowników i funkcjonariuszy BOR, a po bokach próbujący zadawać pytania dziennikarze – prezydent nie był jednak skory do odpowiadania na nie. Zresztą nie tylko dziennikarze mu wyraźnie przeszkadzali. Kiedy młody człowiek podszedł i wręczył mu kwiaty i poinformował, że to z okazji wręczenia tytułu Człowieka Roku „Gazety Wyborczej”, Komorowski szybko poszedł dalej, a młody człowiek został przez sztabowców odsunięty.


fot. Paweł Rybicki/instagram.com

Po trwającym kilka minut chaotycznym spacerze – nadal próbujący dostać się do kandydata PO dziennikarze potykający się o siebie i odsuwający ich na boki sztabowcy oraz BOR – Komorowski w końcu odetchnął. Trafił na jakiegoś swojego wyborcę, który uścisnął mu rękę i wyraził poparcie. – O, świetnie, wreszcie nie dziennikarz – ucieszył się prezydent.

Jeszcze gorzej było po kilku następnych minutach, kiedy kandydat PO spotkał na swojej drodze kobietę na wózku. Bronisław Komorowski początkowo wysłuchał kobiety, a następnie zaczął rozmawiać przez telefon. Sztabowcy nerwowo reagowali na przeciągające się spotkanie.


fot. Igor Smirnow/Gazeta Polska

Paweł Rybicki, który obserwował spacer Komorowskiego, w pewnym momencie napisał na Twitterze: „Sztabowcy Bronka obserwując cała sytuacje: – Przegraliśmy”.

Zobacz wideo:


Nieudaną agitację Komorowskiego szybko obśmiano w sieci.







AKTUALIZACJA:

Sztabowcy prezydenta doszli do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie zaproszenie pani do Pałacu Prezydenckiego.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane