Powodem do spekulacji na temat stanu zdrowia Władimira Putina stała się jego rezygnacja z zaplanowanego w dniach 12-13 marca br. wyjazdu do Astany, gdzie władca Kremla miał się spotkać z prezydentami Kazachstanu i Białorusi, Nursułtanem Nazarbajewem oraz Aleksandrem Łukaszenką. Putin nie pojawił się również na dzisiejszym, dorocznym posiedzeniu kolegium Federalnej Służby Bezpieczeństwa.
Wczoraj późnym wieczorem rosyjski internet obiegła informacja podana przez gazetę „Rosyjski Monitor”. Jak twierdzi redakcja pisma, otrzymała ona anonimowy list od człowieka podającego się za pracownika centralnego szpitala klinicznego administracji prezydenckiej. Nadawca napisał, że Władimir Putin przeszedł udar mózgu.
Dziś rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow przekonywał, że Putin jest zdrowy i ma tak mocny uścisk dłoni, że „łamie ręce”.

„Ot, taki ma uścisk”
Na zniknięcie prezydenta Federacji Rosyjskiej z przestrzeni publicznej jako pierwszy zareagował rosyjskojęzyczny internet. M.in. powstała satyryczna strona www.putinumer.com (Putin umarł - j. pol.) – gdzie można na żywo sprawdzać stan zdrowia polityka. „Popatrz przez okno. Ludzie cieszą się, tańczą, odpalają fajerwerki? Nie? Znaczy że nie umarł” - czytamy na stronie.
Wielu internautów przypomniało też o tradycji z czasów ZSRS, kiedy po śmierci kolejnego przywódcy komunistycznego, albo tragicznych historycznych wydarzeniu w telewizji puszczano balet „Jezioro łabędzie”.
Tym żartem kończono wczorajszy dzień... „Dobranoc Rosjo i kraje sąsiadujące z nią” - pisali na Twitterze administratorzy fałszywego, satyrycznego profilu MSZ Rosji.

„Czekacie?” - pytała z kolei od rana rana rozgłośnia radiowa Radyjo Swaboda (na zdjęciu wszystkie programy telewizji rosyjskiej pokazujące balet „Jezioro łabędzie”.

„Przypadek - nie sądzę” - napisał na Twitterze zbiegły rosyjski milioner Jewgienij Cziczwarkin, który opublikował zapowiedź wystawienia 13 marca w Londynie baletu „Jezioro łabędzie”.

„Niech go pokażą chociaż by po kawałku” - napisał żartobliwie jeden z wiodących współczesnych rosyjskich opozycyjnych dziennikarzy Oleg Kaszin.

Tymczasem jeden z najsłynniejszych opozycyjnych rosyjskich politologów Andriej Piontkowski zauważa, że Putin nie jest jedynym z polityków Kremla, który znikł w ciągu ostatnich dni.
- To zabawne. Najpierw zrobiło się w Rosji głośno o tym, że znikł szef administracji prezydenta Siergiej Iwanow. Stało się to od razu po śmierci Niemcowa – mówi Piontkowski w rozmowie z ukraińskim portalem nv.ua. - A wczoraj miały miejsca dwa wydarzenia. Iwanow odnalazł się - on występował (widocznie jest to teraz najważniejsze zajęcie dla szefa administracji prezydenta) u Patriarchy [Cyryla I – przyp. red.] z okazji wydania kolejnej prawosławnej encyklopedii. A Putin akurat znikł.
Według Piontkowskiego to, oraz mnożące się kontrowersje wokół śledztwa ws. zabójstwa jednego z liderów rosyjskiej opozycji Borysa Niemcowa, wskazują na to, że na górze trwał zaciekła walka o władzę. Ten fakt, że jako podejrzanych o wykonanie morderstwa zatrzymano ludzi związanych z prokremlowskim szefem Czeczenii Ramzanem Kadyrowym wskazuje na to, że kremlowskie środowisko siłowików (urzędników centralnego aparatu władzy wywodzących się ze służb specjalnych i armii, liderem którego jest Siergiej Iwanow) prowadzi atak przeciwko Kadyrowowi. Środowisko to miało nie lubić klanu Kadyrowa jeszcze od samego początku jego dojścia do władzy w Czeczenii w 2003 r. Jednak uderzenie w Ramzana Kadyrowa odbija się również i na Putinie, jako jego mentorze. W opinii Piontkowskiego, walkę przeciwko szefowi Czeczenii nadzoruje właśnie Siergiej Iwanow, który nigdy nie wybaczył Putinowi, że mianował on premierem Rosji Dmitrija Miedwiediewa.
- Zniknięcie najpierw jednego z nich, a teraz drugiego pokazuje, że jest prowadzona zaciekła walka, a jej wynik na razie nie jest znany. Ale to co dzieje się w ostatnich dniach w przestrzeni medialnej, raczej wskazuje na to, że Putin przegrywa przynajmniej ten etap informacyjny walki – stwierdza Piontkowski.

fot.: kremlin.ru - w pierwszym rzędzie - Siergiej Iwanow, Władimir Putin, Dmitrij Miedwiediew
Tymczasem w internecie pojawiają się kolejne Twitty i memy wyśmiewające zniknięcie Putina. Jeden z nich został nawet opatrzony komentarzem: „W recepcji administracji prezydenta FR”
