Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Szkolenie wojskowe tylko dla wybranych?

W hucznie ogłoszonym przez ministra Tomasza Siemoniaka cyklu szkoleń dla ochotników w wieku poborowym, nie wezmą udział ci, który byli karani bez względu na to, czy brali udział w wypadku komu

W hucznie ogłoszonym przez ministra Tomasza Siemoniaka cyklu szkoleń dla ochotników w wieku poborowym, nie wezmą udział ci, który byli karani bez względu na to, czy brali udział w wypadku komunikacyjnym czy np. byli sprawcami rozboju. – To wylewanie dziecka z kąpielą - twierdzi prezes Fundacji Badań nad Prawem, Jacek Bąbka.

Minister Siemoniak, w lutym, po decyzji prezydent Litwy Dalii Grybauskaite, która, odnosząc się do agresywnych działań Rosji przywróciła powszechny pobór do wojska, stwierdził, że Polska postąpi inaczej. Żeby, jak sam określił „nie zrażać ludzi do wojska” Polska przeszkoli jedynie ochotników, którzy od 1 marca zgłoszą się do lokalnych oddziałów WKU. Nie wszyscy ochotnicy jednak zostaną przeszkoleni.

O niespodziewanych problemach na jednym z portali napisał wrocławski kibic Mariusz Zeleziński. W zeszłym tygodniu, w odpowiedzi na apel ministra Siemoniaka, udał się do lokalnej Wojskowej Komisji Uzupełnień, aby przeszkolić się na wypadek wojny oraz nauczyć się obsługi broni.

Zelezińskiemu odmówiono szkolenia, ponieważ był karany. „I zgodnie ze słowami wypowiedzianymi przez panią naprzeciwko, jej nie obchodzi to za co itd. Nie nadaje się i już” – relacjonował oburzony Zeleziński, skazany z art. 56 o organizacji imprez masowych, za zorganizowanie fejsbukowej imprezy „X on Tour” niedaleko Sławy w lipcu 2012 roku. - Nie mamy armii, policja to najbardziej znienawidzona instytucja mundurowa w Polsce, rząd i prezydent tylko pogłębiają fatalny stan tego kraju a obywatelowi, mającemu konstytucyjne prawo do obrony w razie wojny, odmawia się udzielenia informacji jak się bronić - podsumował oburzony w rozmowie z naszym portalem.

Jego wątpliwości podziela prezes Fundacji Badań nad Prawem, Jacek Bąbka. - To wylewanie dziecka z kąpielą, należało by się zastanowić, czy ten zapis jest zgodny z 31 artykułem Konstytucji, to jest przecież jakieś podstawowe szkolenie. W tym kraju można być karanym za różne rzeczy, także za wypadki komunikacyjne, niepłacenie alimentów… - wylicza Bąbka.

Sprawą jest oburzony także poseł PiS Stanisław Pięta. –  Jeżeli dojdziemy do władzy, każdy, kto będzie chciał bronić swojego kraju zostanie przyjęty do armii. Kibice to nasz ogromny potencjał obronny - stwierdził Pięta. - Najważniejszą sprawą przy budowaniu armii nie jest wcale sprzęt ani profesjonalne wyszkolenie, ale postawa moralna, siła ducha, której kibicom nie brakuje - podkreślił.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska