- Gdyby potwierdził się fakt, że prezydent Rzeczpospolitej został nielegalnie nagrany, czyli bez zgód odpowiednich organów, świadczyło by to o tym, że to państwo - zgodnie z krążącymi opiniami - nie funkcjonuje. Dodatkowo można byłoby powiedzieć, że Biuro Ochrony Rządu całkowicie nie działa, nie funkcjonują wszelkie organy związane z bezpieczeństwem państwa - dodaje Święczkowski.
- Istotna jest też treść zarejestrowanych rozmów Bronisława Komorowskiego, jeśli takie zostały nagrane. Mogły by one zostać wykorzystane do ewentualnego szantażu prezydenta przez obce służby specjalne. To jeszcze bardziej pogrąża instytucję bezpieczeństwa państwa - mówi.
Nasz rozmówca podkreśla proceder, jaki miał miejsce podczas rządów Platformy Obywatelskiej.
- Przez osiem ostatnich lat niszczono polski system bezpieczeństwa narodowego, niszczono polskie służby specjalne. Jednocześnie osoby odpowiedzialne za te najważniejsze służby, w tym BOR - awansowały, z resztą decyzjami samego prezydenta Komorowskiego. Jakaż ironia losu - dodaje były szef ABW.