„Rozpoczynamy akcję protestacyjną. (…) pierwsza blokada zostanie ustawiona na krajowej drodze A2” – zapowiedzieli rolnicy skupieni w OPZZ. Akcja rozpocznie się w poniedziałek, a w następnych dniach blokady rozszerzą się na kolejne województwa: wielkopolskie, podlaskie, lubelskie i dolnośląskie. „Przepraszamy użytkowników dróg – ale to wina rządu, który wypowiedział wojnę własnemu społeczeństwu!” – napisali rolniczy związkowcy. Finałem akcji protestacyjnej ma być marsz na Warszawę.
Rolnicy domagają się od rządu m.in. 7 mln zł. rekompensat za straty, które spowodowały dziki. „Minister Sawicki zamiast rozmawiać o problemach polskiego rolnictwa – woli lecieć do Paryża radzić o Ukrainie. Najpierw trzeba zadbać o własne podwórko, a potem uczyć innych!” – podkreślają.
Decyzja o akcji protestacyjnej zapadła w czasie Rady Krajowej OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.
W poniedziałek rozpocznie się również czynna solidarnościowa akcja protestacyjno-strajkowa w całym górnictwie. Tę decyzję podjął Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.
Jak podkreśli w komunikacie przedstawiciele MKPS, powodem decyzji jest fiasko dotychczasowych rozmów przedstawicieli związków zawodowych z Jastrzębskiej Spółki Węglowej z radą nadzorczą i zarządem spółki. W samej JSW strajk trwa już od kilku dni.
Do górników mają również dołączyć mieszkańcy Śląska. – Pojawiły się też informacje, że mieszkańcy tych miast i gmin, w których działają kopalnie Jastrzębskiej Spółki Węglowej planują protesty na ulicach w geście solidarności ze strajkującymi górnikami – mówi Sławomir Kozłowski z NSZZ „Solidarność” w JSW.
Strajk w JSW rozpoczął się 28 stycznia. Górnicy domagają się m.in. odwołania prezesa Jarosława Zagórowskiego, przywrócenia do pracy związkowców z kopalni Budryk oraz wycofania się zarządu z wypowiedzenia trzech umów zbiorowych.