"Co chwilę - pociąg - jakby przyspieszał i zaczynał gwałtownie hamować. Tak było kilka razy, w końcu się zatrzymaliśmy. Usłyszeliśmy komunikat, że jest awaria systemu hamowania, że nie pojedziemy dalej" - poinformował słuchacz radia RMF FM, który jechał pendolino z Krakowa do Warszawy. Zepsuty skład został podmieniony przez inne... pendolino. Czy obędzie się bez awarii - zobaczymy.
90 minut opoźnienia miało też pendolino jadące z Warszawy do Gdyni. Jak podaje Radio Zet - przyczyną była awaria hamulca lokomotywy.
Pendolino, które miało być błyskawicznym superpociągiem, nie dojeżdża na czas także z powodu innych defektów. W miejscowości Szeligi na Mazowszu doszło do usterki komputerowego systemu sterowania ruchem. Efekt? Ponad 100 minut opóźnienia pendolino.
Za dwadzieścia włoskich pociągów zapłaciliśmy prawie 2 miliardy złotych. Jak przypomina RMF FM - firma, od której polski rząd kupił pendolino, została ukarana za posługiwanie się łapówkami przy uzyskiwaniu rządowych kontraktów w różnych państwach.