Do tragicznego wypadku doszło na lotnisku aeroklubu w Piotrkowie Trybunalskim. Kiedy Nowak był kilkanaście metrów nad ziemią, prawdopodobnie silny wiatr szarpnął spadochronem i rzucił skoczkiem o ziemię.
Przemysław Nowak doznał bardzo ciężkich obrażeń i mimo wysiłków lekarzy zmarł.
51-letni Nowak był zapalonym i doświadczonym spadochroniarzem, oddał około 1800 skoków.