Na wschodzie kraju cały czas trwa operacja antyterrorystyczna (ATO), która zaostrza się. Jak poinformował Dmitrij Tymczuk, ukraiński analityk wojskowy, terroryści próbują kontratakować i odzyskać utracone ziemie.
W związku z sytuacją RBNiOU zaapelowała do mieszkańców terenów kontrolowanych przez terrorystów, aby je opuścili. Jest tam wyjątkowo niebezpiecznie – nie dosyć, że cały czas toczą się walki, to terroryści okradają miejscową ludność, przejmują samochody i budynki; dochodzi również do porwań. W okolicach Doniecka i Ługańska zorganizowano punkty dla ewakuowanych osób.
Jednocześnie RBNiOU podała, że Federacja Rosyjska nieustannie zwiększa liczbę swoich sił przy granicy z Ukrainą. Obecnie jest tam 33 tysiące żołnierzy i 160 czołgów.
W niedzielę pisaliśmy, że choć ATO odnosi kolejne zwycięstwa nad terrorystami, to sytuacja na granicy ukraińsko-rosyjskiej nadal pozostaje napięta. Andriej Łysenko, rzecznik RBNiOU, informował w weekend, że z terytorium Federacji Rosyjskiej kontynuowany jest ostrzał pozycji ukraińskich. Poza tym, Rosja nadal gromadzi swoje wojska przy granicy, a rosyjskie samoloty nieustannie naruszają ukraińska przestrzeń powietrzną.