Przypomnijmy, w środę abp Stanisław Gądecki, abp Marek Jędraszewski i bp Artur G. Miziński wydali oświadczenie, w którym powołując się na słowa papieża św. Jana Pawła II, potępili decyzję usunięcia ze stanowiska prof. Bogdana Chazana. Został on zdymisjonowany przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz. Oficjalnym powodem były rzekome nieprawidłowości w placówce, którą kierował dr Chazan. Faktycznie chodziło o to, że odmówił on zabójstwa nienarodzonego dziecka.
To wzbudziło zaniepokojenie lewicowych dziennikarzy i komentatorów. Socjolog Radosław Markowski jak na wezwanie zaczął straszyć „narastającą falą fundamentalizmu”. Zaapelował o zabranie głosu przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. – Nie może być tak, że wybierany w bezpośrednich wyborach, opakowany kilkuset urzędnikami polityk w takiej sytuacji się nie odzywa. Oczekuję stanowczej wypowiedzi w tej sprawie. Od premiera także, ale szef egzekutywy jest tu stroną. Prezydent stoi na straży konstytucji – podkreślał Radosław Markowski w radiu TOK FM.
W TVN24 Jarosław Kuźniar dyskutował z księdzem dr. Józefem Klochem, rzecznikiem episkopatu. Gdy duchowny porównał dr. Chazana i jego decyzję o niezabijaniu dziecka do żołnierza, który nie wykonał rozkazu o strzelaniu do bezbronnych ludzi, prowadzący stwierdził że „przeraża go to porównanie”.
Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".