Manewry mają sprawdzić koordynację służb podległych MSW i wspieranych przez wojsko. W stolicy - jak poinformowała rzeczniczka Straży Granicznej i samych ćwiczeń Agnieszka Golias - ćwiczenia rozpoczęły się od odkrycia koperty z wąglikiem w korespondencji, która trafiła do ministra spraw wewnętrznych.
Na pograniczu województw mazowieckiego i świętokrzyskiego doszło natomiast do nielegalnego przekroczenia "granicy", wyznaczonej specjalnie na potrzeby manewrów.
- Obecnie mamy informacje o śmigłowcu, który wleciał na teren Polski, nie wiadomo, co się z nim dzieje. Zgodnie z wstępnym scenariuszem ćwiczeń ma awaryjnie lądować - powiedziała Golias.
Scenariusz ćwiczeń przewiduje w sumie kilkanaście epizodów; ich wspólnym motywem jest udział cudzoziemców. Jest to m.in. nielegalne przekroczenie granicy, konflikt między mieszkańcami ośrodka dla uchodźców a ludźmi z pobliskiej miejscowości, awaryjne lądowanie śmigłowca, wypadek masowy z cudzoziemcami i napływ cudzoziemców chcących ubiegać się w Polsce o status uchodźcy.
Jak przyznała Golias, służby nie znają dokładnego scenariusza; przewidziane są sytuacje, które mają je zaskakiwać - tak jak np. wąglik wykryty w gmachu MSW w Warszawie. "Tam została już przeprowadzona m.in. ewakuacja" - dodała Golias.
Jeden z epizodów zakłada incydent z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez uprowadzony samolot pasażerski, czyli procedura typu Renegade.
Jak poinformował zastępca rzecznika prasowego Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych mjr Marek Pietrzak, wojsko wydzieliło trzy samoloty, w tym jeden transportowy typu C-295 z 8. Bazy Lotnictwa Transportowego z Krakowa i dwa MiGi-29 z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Malborka. Do ćwiczeń zostanie także wykorzystany wojskowy śmigłowiec W-3 Sokół z 2. Grupy Poszukiwawczo Ratowniczej z Mińska Mazowieckiego.
Ćwiczenia potrwają trzy dni. Zaangażowane są w nie również urzędy wojewódzkie w Kielcach i w Warszawie. Poprzednie ćwiczenie na podobną skalę zostało przeprowadzone w pierwszej połowie lat 70.