Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kosmiczna podróż posła SLD za publiczne pieniądze

Tadeusz Iwiński za pieniądze podatników poleciał na Gujanę Francuską. Chciał zobaczyć start rakiety wynoszącej na orbitę statek kosmiczny - dowiedział się dziennik.pl.

Autor:

Tadeusz Iwiński za pieniądze podatników poleciał na Gujanę Francuską. Chciał zobaczyć start rakiety wynoszącej na orbitę statek kosmiczny - dowiedział się dziennik.pl. Delegacja posła SLD w grudniu 2013 r trwała dwie doby i kosztowała Kancelarię Sejmu blisko 6 tys. zł. - To był bardzo krótki pobyt - zastrzega poseł.

Koszty przelotu do Paryża i zakwaterowanie opłaciła Kancelaria Sejmu, z kolei za transport na Gujanę Francuską - Europejska Agencja Kosmiczna.

- To było historyczne wydarzenie. Przez pięć lat przygotowywano unikatowe laboratorium kosmiczne Gaia, które ma zbadać miliard gwiazd drogi mlecznej - wspomina poseł SLD o starcie rakiety Soyuz. Wyjazd miał dla niego wartość sentymentalną. - Jestem absolwentem politechniki i jeszcze zanim Hermaszewski poleciał w kosmos, wygrałem w telewizji konkurs wiedzy o astronautyce i astronomii. Opowiadam o tym żartobliwie, ale dostałem wtedy nawet tytuł pierwszego polskiego kosmonauty - dodaje. Te kosmiczne sentymenty niestety nas drogo kosztują.

Autor:

Źródło: dziennik.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej