21 grudnia minęło 25 lat od katastrofy w Lockerbie. W wyniku podłożenia na pokładzie bomby, eksplodował samolot, zginęli wszyscy pasażerowie. Cezary Krysztopa z Blogpublika.pl, zapytał jak skończyłoby się śledztwo, gdyby w pierwszych godzinach po katastrofie, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii jako przyczynę podał błąd pilotów i złe warunki pogodowe?
- Nie skończyłoby się - mówi Jacek Świat. - Lockerbie to znakomity przykład, jak należy postępować w takich przypadkach. I krzyczące oskarżenie naszych władz – dodaje.
Według męża Aleksandry Natalli-Świat, posłanki PiS, która zginęła 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku, śledztwo, żeby było wiarygodne powinno wyglądać tak jak dotyczące Lockerbie.
- Dokładna dokumentacja miejsca katastrofy. Pieczołowite odtworzenie wraku. Wszelkie możliwe badania i testy, w tym na obecność materiałów wybuchowych. Badanie materiałoznawcze, by ustalić przyczyny rozpadu samolotu i kolejność jego destrukcji. Dokładne sekcje i badania ofiar. By poznać szczegółowo przyczyny ich śmierci, a także uniknąć skandalu z zamianą ciał. Oczywiście dokładne i uczciwe odczytanie rejestratorów. Przesłuchanie świadków. I to szybko, zanim zapomną, albo zaczną konfabulować. Badanie personelu lotniska na trzeźwość. Dokładne odczytanie zapisów z wieży kontrolnej. Odtworzenie w szczegółach stanu lotniska tego dnia. Analiza dokumentacji polskiej i rosyjskiej dotyczącej przygotowania wizyty i samego lotu. Można długo wyliczać. To są rzeczy oczywiste nawet dla laika. Niestety, jak łatwo się przekonać, wiele z tych operacji jest już nie do odtworzenia. Co nie znaczy, że przy obecnym stanie techniki poznanie przyczyn i przebiegu katastrofy jest niemożliwe – powiedział Jacek Świat.
Podczas sejmowej debaty na temat katastrofy smoleńskiej Jacek Świat zapytał premiera Tuska, czy w grobie, który odwiedza naprawdę leży jego śp. żona.
- Po tym wystąpieniu oficjalne pismo przysłał mi prokurator generalny Seremet zapewniając, że prawidłowość identyfikacji nie budzi żadnych wątpliwości. Powołał się przy tym na przeprowadzone w Rosji ekspertyzy. Nie mam powodu nie wierzyć, tym bardziej, że pismo to prokurator Seremet wysłał z własnej inicjatywy. Niemniej jakiś cień niepewności ciągle pozostaje - przyznaje Jacek Świat.
Czy jako obywatel czuje pan opiekę ze strony państwa, które finansuje pan z podatków?
- Napisałem swego czasu: moje państwo mnie zawiodło. I te słowa za mną powtarzało później wiele rodzin. Dziś muszę powiedzieć mocniej: moje państwo mnie zdradziło! – powiedział Świat.