„Financial Times” zwraca uwagę, że dotychczas to właśnie odwołany minister finansów Jacek Rostowski był twarzą polskiego rządu za granicą. Komentatorzy zwracali uwagę, że choć Rostowski został zastąpiony przez Mateusza Szczurka, który ma opinię dobrego analityka, jego słabą stroną będzie brak doświadczenia politycznego i odpowiedniego zaplecza.
Z kolei agencja Reutera, powołując się na byłych współpracowników Szczurka, zwraca uwagę, że jest on co prawda uzdolnionym ekonomistą, którego doświadczenie w sektorze komercyjnym może pomóc w uspokojeniu rynku po odejściu Rostowskiego. Jednocześnie podkreślono jednak, że Szczurek nie ma żadnego doświadczenia politycznego i bez wątpienia będzie to stanowić o jego słabości. Wprost określono nawet nowego szefa resortu finansów mianem "marionetki" Tuska.
- Minister finansów będzie słaby i będzie wykonywał tylko polecenia zlecane przez kancelarię premiera, a konkretnie przez głównego doradcę szefa rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego - powiedział Reuterowi jeden z głównych polskich ekonomistów, który chciał pozostać anonimowy.
Ponadto według agencji Reutera Mateusz Szczurek „nie będzie tak ważną postacią na polskiej scenie jak jego poprzednik”.
Krytycznie do rekonstrukcji polskiego rządu odnosi się także francuska agencja AFP i w korespondencji z Warszawy podkreśla, że rekonstrukcja rządu jest jedynie wyrazem nadziei premiera na powstrzymanie spadku popularności gabinetu, który „boryka się z kontrowersyjnymi reformami, zwłaszcza w dziedzinie emerytur, oraz podejrzeniami korupcji”.
Zobacz komentarze polityczne po rekonstrukcji rządu: