Ministerstwo Spraw Zagranicznych już po raz trzeci organizuje konkurs, w ramach którego rozdzielane są środki na wsparcie Polaków za granicami kraju. Co roku realizacja przedsięwzięcia wiąże się z ogromnym bałaganem. W tym roku po raz kolejny zmieniono zasady przyznawania dotacji, zmniejszając jednocześnie pulę środków na projekty o 2 mln zł – z 61,3 mln zł w 2013 r. do 59,3 mln w 2014 r. Jak tłumaczył Jacek Junosza-Kisielewski, zmniejszenie finansowania Polonii przez MSZ wynika z tego, że za część działań będzie odpowiedzialne Ministerstwo Edukacji Narodowej. – Kwota 2 mln zł ma zostać przekazana na doskonalenie metodyczne nauczycieli na całym świecie. Według deklaracji MEN ta kwota zostanie przekazana także w trybie konkursu – stwierdził Jacek Junosza-Kisielewski.
Zdaniem opozycji w tym roku po raz kolejny Polonia i Polacy za granicą mogą spodziewać się trudności z otrzymywaniem środków. – W tym roku konkurs w MSZ rozpisano o miesiąc później niż przed rokiem. Zmieniono również zasady przyznawania środków – powiedział „Codziennej” Adam Kwiatkowski, poseł PiS zasiadający w sejmowej komisji łączności z Polakami za granicą. Zdaniem posła środowiska polonijne skarżą się na skomplikowaną procedurę i trudności biurokratyczne. – Procedury są coraz bardziej skomplikowane, a wnioski trudniejsze do wypełnienia. Ciągle przeprowadza się eksperymenty na żywym organizmie, co w ciągu ostatnich dwóch lat fatalnie się kończyło – powiedział Adam Kwiatkowski.
Polepszyć ma się jednak sytuacja polskich mediów na Wschodzie, które znacznie ucierpiały w ciągu dwóch lat współpracy z MSZ. W związku z chaosem i zmniejszeniem finansowania wiele mediów musiało zawiesić bądź ograniczyć swoją działalność. W przyszłym roku na projekty medialne na Litwie, Białorusi, Ukrainie, Rosji, Łotwie ma być przeznaczonych 5,5 mln zł, czyli tyle, ile wynosiła dotacja, gdy finansowaniem zajmował się Senat. Ta kwota odpowiada postulatom Federacji Mediów Polskich na Wschodzie.
Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".