Czy już niedługo warszawscy kierowcy będą płacić za poruszanie się autem po Warszawie? Niewykluczone.
W "Strategii transportowej Warszawy", przygotowanej przez ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz, czytamy: "Niezależnie od opłat za parkowanie, w dalszej przyszłości w celu ograniczania używania samochodów osobowych oraz powiązania korzystania z infrastruktury drogowej z ponoszeniem kosztów jej budowy i eksploatacji, rozważone będą możliwości wprowadzenia w Warszawie: - opłat za korzystanie z wybranych elementów układu drogowego (np. mostów i tuneli), - opłat za wjazd do obszaru centralnego".
A zatem Hanna Gronkiewicz-Waltz chciałaby pobierać opłaty za przejazd mostem, wjazd do tunelu lub przejazd przez Śródmieście.
Jak napisano w "Strategii...": "Rozwiązania fiskalne będą stosowane wyłącznie w razie obserwowania dalszego pogarszania się warunków ruchu drogowego w centrum Warszawy i/lub pogarszania się stanu środowiska naturalnego i zdrowotnego społeczeństwa oraz po wyczerpaniu innych możliwych działań naprawczych".
Nie da się ukryć, że za rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz warunki ruchu drogowego w centrum stolicy uległy pogorszeniu. Bardzo prawdopodobne zatem, że po referendum - jeśli polityk PO ocali w nim oczywiście głowę - będą czekać nas nowe absurdalne opłaty. Oby do tego nie doszło.
Zobacz konferencje Jarosława Kaczyńskiego na ten temat
