Sąd odmówił tymczasowego aresztowania prezydenta Częstochowy Krzysztofa M., zatrzymanego dzień wcześniej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Samorządowiec usłyszał dwa poważne zarzuty korupcyjne.
Poważne zarzuty dla polityka Lewicy
Pierwszy dotyczy przyjęcia co najmniej 40 tys. zł w zamian za korzystne zmiany w budżecie miasta, umożliwiające realizację zamówienia publicznego przez wskazanego przedsiębiorcę. Drugi obejmuje przyjmowanie korzyści majątkowych od wielu osób na łączną kwotę nie mniejszą niż 129 tys. zł.
Prokuratura wnioskowała o trzymiesięczny areszt, argumentując to obawą matactwa i groźbą wymierzenia surowej kary, jednak sąd wniosek odrzucił.
Krzysztof M. to wieloletni polityk Lewicy, który w przeszłości przez jedną kadencję zasiadał w Sejmie. Od 2010 roku pełni funkcję prezydenta Częstochowy, będąc jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci samorządowych w regionie. Po jego zatrzymaniu Nowa Lewica natychmiast zawiesiła go w prawach członka partii – decyzję ogłosił przewodniczący ugrupowania Włodzimierz Czarzasty.