Atrakcyjna, prestiżowa i nowatorska - taka ma być tegoroczna impreza z okazji Święta Kolejarza, jaką planuje zorganizować PKP SA. Spółka właśnie ogłosiła przetarg na napisanie scenariusza i zorganizowanie imprezy, która ma się odbyć na Stadionie Narodowym. Prezesem PKP SA jest 39-latek Jakub Karnowski, namaszczony na to stanowisko - jak pisał "Newsweek" - przez ministra transportu Sławomira Nowaka. Jedynym akcjonariuszem PKP SA jest Skarb Państwa.
Święto Kolejarza przypominać będzie raczej Święto Dygnitarza. PKP SA planuje, że na płycie Stadionu Narodowego powstanie zadaszona hala o powierzchni 6 tys. mkw., w której odbędzie się część oficjalna, część artystyczna i bankiet. W tle grać ma "muzyka chill out" - jak czytamy w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Scena "na sali głównej" powinna w centralnej części zawierać "ekran główny nie mniejszy niż 3 x 4 m". Do tego ma być "stół z zielonym suknem, flaga Polski i UE".
Spółka chce, by scenariusz imprezy - trwającej od 4 do 7 godzin - był ciekawy oraz by uwzględniał "liczbę osób oraz ich charakterystykę". Ponadto PKP życzy sobie, by krzesła ustawione w hali, gdzie odbędzie się część oficjalna imprezy, były "wygodne, estetyczne" i w żadnym wypadku nie mogą być składane.
Oprócz hali na płycie stadionu i sceny na sali głównej PKP chce zaaranżowania "garderoby gwiazdy" i "Biznes Klubu" (z hostessami). Jak wskazano w dokumentach przetargowych, gwiazdą wieczoru ma być Kayah. Po koncercie ma zaś odbyć się "Bankiet Główny" na 2000 osób oraz "Bankiet VIP" dla 120 wybrańców.
Wynagrodzenie dla piosenkarki, wynajęcie Stadionu Narodowego i catering spółka PKP ma opłacić niezależnie od przetargu, w odrębnych umowach. Koszty, jakie poniesie PKP, będą więc ogromne.
- To ogromna niestosowność. Ekipa, która nie szanuje kolejarskich tradycji i która nie umie wydawać środków na inwestycje, urządza za pieniądze publicznej spółki kosztowny spektakl. Tymczasem atmosfera na kolei jest fatalna. Gołym okiem widać, że rządy ministra Sławomira Nowaka przyniosły regres, a nie zapowiadane przyspieszenie. Szybko rosną jedynie płace kierownictwa - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł PiS Jerzy Polaczek.