Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nie ma filmu ze smoleńskiej wieży

Nie ma nagrania z wieży kontroli lotów w Smoleńsku, które pokazuje podejście do lądowania Tu-154M - podaje TVN24.

Autor:

Nie ma nagrania z wieży kontroli lotów w Smoleńsku, które pokazuje podejście do lądowania Tu-154M - podaje TVN24.

Według Rosjan, zapis się nie zachował, bo uszkodzone zostały przewody pomiędzy kamerą a magnetowidem. Skąd więc Rosjanie mieli wiedzę o dokładnym położeniu samolotu i dlaczego informowali załogę, że jest "na kursie i ścieżce", mimo że samolot już już kilka kilometrów przed lotniskiem zboczył ze ścieżki?

10 kwietnia 2010 roku na lotnisku w Smoleńsku pracowało kilkanaście urządzeń radiotechnicznych. Z wnioskiem o udostępnienie tego zapisu Polska zwróciła się do Rosji w maju 2010 roku. W lipcu prośbę ponowiono.

Jak napisano w polskich uwagach do raportu MAK, już wówczas strona rosyjska twierdziła, że zapisu na taśmie w ogóle nie ma, a taśma nie została przekazana do dalszej obróbki. Polacy chcieli odpowiedzi na pytanie, czy i kiedy będą prowadzone ponowne próby odzyskania zapisu z taśmy.

Tak się jednak nie stało. W raporcie Rosjanie tłumaczą, że podczas odtwarzania danych z tej kasety wideo "stwierdzono brak nagrań".

Ta informacja budzi zastrzeżenia strony polskiej. Skąd Rosjanie, nie mając źródła, biorą dane odnoszące się do położenia znacznika samolotów na ścieżce zniżania wskaźnika radiolokatora?

Brak zapisu na taśmie wideo to niejedyne uchybienie w kwestii urządzeń radiotechnicznych. Nie zachowały się też fotografie z 10 kwietnia. Według raportu MAK, użyta w przystawkach fotograficznych błona nie spełniała wymagań normatywnych, w związku z czym nie zostały one wykorzystane.

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Polska