Legnica jest jednym z symboli zniewolenia Polski przez Sowietów. To właśnie z Legnicy Sowieci wycofali się 16 września 1993 r. We wrześniu minie 20 lat od tamtych wydarzeń. Jak się okazuje, okrągła rocznica stała się okazją do wzbudzania prorosyjskich sentymentów. Z tej okazji Teatr im. Heleny Modrzejewskiej, przy wsparciu marszałka województwa dolnośląskiego oraz Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, organizuje uroczystości, na które głównymi zaproszonymi będą… byli okupanci.
– Już wiadomo, że będzie u nas gościło 160 rosyjskich żołnierzy, którzy stacjonowali niegdyś w Legnicy. Wielu przyjedzie zapewne na własną rękę bez konsultacji z nami. Chcemy, aby stało się to okazją do wspólnych wspomnień – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Grzegorz Żurawiecki, rzecznik festiwalu, który nie widzi nic kontrowersyjnego w tym pomyśle. – Przecież podobne spotkania odbywały się między żołnierzami polskimi i niemieckimi walczącymi w Wehrmachcie – mówi nam Żurawiecki.
Zaproszenie na festiwal otrzymał również prezydent Lech Wałęsa, który w 1993 r. proponował zamienienie sowieckich baz wojskowych w międzynarodowe spółki polsko-rosyjskie. Organizatorzy nie zaprosili jednak premiera Jana Olszewskiego, który finalnie doprowadził do wyprowadzenia wojsk sowieckich z Polski.
Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"