– Jeśli jakiś polityk lobbuje na rzecz rosyjskich firm, to działa przeciwko polskim interesom, pomaga Kremlowi, który branżę chemiczną, podobnie jak sektor paliwowy, traktuje jako narzędzie politycznych wpływów – mówi „Codziennej” poseł Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki odpowiedzialny za bezpieczeństwo energetyczne kraju. O tym, że na rzecz Wiaczesława Kantora, właściciela rosyjskiego Acronu, który jest bliski przejęcia kontroli nad tarnowskimi Azotami, lobbował Aleksander Kwaśniewski oraz jego współpracownicy, poinformował „Newsweek”.
„Pan Kantor pytał nas, czy w Polsce byłby dobry klimat dla takiej transakcji. Powiedzieliśmy mu, że tak, naszym zdaniem atmosfera powinna być dobra” – ujawnił Ireneusz Bil, jeden z najbliższych współpracowników Kwaśniewskiego i dyrektor jego fundacji Amicus Europae.
Wiaczesław Kantor, właściciel Acronu, to dobry znajomy Aleksandra Kwaśniewskiego. Tolerancji i Pojednania, pozarządowej organizacji, której przewodniczy Kwaśniewski. Były prezydent III RP jest także – informacje te podawał m.in. niemiecki „Der Spiegel” – członkiem Międzynarodowej Rady Konsultacyjnej, związanej z kazachskim dyktatorem Nursułtanem Nazarbajewem. Media informowały, że Kwaśniewski właśnie od Nazarbajewa otrzymał 5 mln euro na nowe ugrupowanie lewicowe Europa Plus, które zamierza wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Więcej jutro w „Gazecie Polskiej Codziennie”