Jak pisze „Gazeta Polska Codziennie” PiS bardzo poważnie traktuje wybory w Rybniku (zostały one zarządzone po śmierci senatora PO Antoniego Motyczki). – Musimy Śląsk przywrócić Polsce – podkreśla Bolesław Piecha. A Joachim Brudziński dodaje: – Nie ma zasobnej i bezpiecznej Polski, również w wymiarze bezpieczeństwa energetycznego, bez zasobnego i bezpiecznego Śląska.
Zdaniem Piechy interes narodowy wymaga zmiany błędnej polityki i przezwyciężenia jej skutków. – Śląsk został całkowicie zdewastowany. Pozamykane kopalnie, huty, fabryki – wylicza. W jego ocenie Polska nie może pochopnie rezygnować z węgla. – Grozi to bowiem utratą suwerenności energetycznej kraju – wyjaśnia. Zaznacza jednak, że myślenia o Śląsku nie można ograniczać jedynie do przemysłu ciężkiego. Należy postawić na rozwój nowych technologii. – Nigdzie w Polsce nie ma tak dużej liczby dobrze przygotowanych do tego zadania ludzi – zapewnia. Mieszkańcom Śląska należy się sprawiedliwość, dlatego PiS opowiada się za utrzymaniem emerytur górniczych. – W sytuacji, kiedy górnicy umierają średnio o 10 lat wcześniej niż przedstawiciele innych zawodów, nie można mówić o przywilejach, lecz uzasadnionej rekompensacie za ich ciężką pracę – podkreśla Piecha. Kolejne zadanie to renty rodzinne dla wdów po górnikach. Obecnie tracą one prawo do świadczenia, gdy dziecko osiągnie 18. rok życia. – Co mają zrobić te kobiety? Przecież nie znajdą pracy – pyta Piecha. Zwraca uwagę, że problem ten dotyczy około tysiąca wdów.
W niedzielnych wyborach Piecha będzie konkurował o mandat senatora z siedmioma innymi kandydatami. Wśród nich jest Janusz Korwin-Mikke. Jeżeli Bolesław Piecha wygra, będzie musiał pożegnać się z mandatem poselskim oraz przewodniczeniem sejmowej komisji zdrowia. Czy będzie mu szkoda? – Szkoda, bo traktuję swoje obowiązki bardzo poważnie. Ale wiem, że sprawa Śląska to sprawa interesu narodowego – odpowiada.
Cały artykuł ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie”